Listkiewicz: Awans się oddalił

Awans rozstrzygnie się jesienią, w Europie. Oddalił się od nas, ale szansa jest. Serbowie też przegrali w Kazachstanie - mówi prezes PZPN, Michał Listkiewicz.

Michał Listkiewicz, prezes PZPN

Przegraliśmy mecz w pierwszej połowie. Powinniśmy wykorzystać okazje, gdy byliśmy lepsi o dwie klasy. Jak się nie wykorzystuje takich szans, to potem to się źle kończy.

Zawodnicy walczyli niesamowicie, podobnie jak Ormianie. To były dwie różne połowy: pierwsza ospała z naszą przewagą, druga to walka, walka i walka.

Trener już przed pierwszym meczem mówił, że część zawodników nie jest w stanie rozegrać dwóch meczów "na maksa" o tej porze roku. W naszej lidze wymagania fizyczne nie są tak duże, jak gdzie indziej. W eliminacjach trzeba zasuwać. Ale nie ma co szukać winy na zewnątrz.

Mam nadzieję, że nie tu zdecydowały się losy awansu do Euro. Ormianie obiecali, że będą walczyć, by odebrać punkty Serbom i Portugalczykom z którymi grają w sierpniu kiedy będzie tu 40 stopni. Trener Ian Porterfield, kurtuazyjnie, powiedział, że jesteśmy najlepszą drużyną w grupie.

Zwolnienie Beenhakkera do Feyenoordu w połowie maja nie miało znaczenia. On i tak byłby wtedy albo w domu w Belgii, albo w Brukseli.

Atmosfera w szatni była przygnębiająca. Awans rozstrzygnie się jesienią, w Europie. Oddalił się od nas, ale szansa jest. Serbowie też przegrali w Kazachstanie. Nie liczmy na innych, tylko na siebie. Jesienią zawsze grało się nam lepiej.