Belgijscy pracodawcy chcą otwarcia rynku pracy

Ponad 70 proc. belgijskich pracodawców opowiada się za otwarciem rynku pracy dla obywateli z nowych krajów Unii, w tym także z Polski. O wynikach przeprowadzonego sondażu poinformował rzecznik Belgijskiej Federacji Pracodawców - Jeroen Langerock. Otwarcie rynku będzie możliwe od nowego roku - mówi w rozmowie z Polskim Radiem przedstawiciel rządu w Brukseli.

Belgijscy pracodawcy argumentują, że obecnie mają problemy ze znalezieniem w kraju pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. Poza tym - jak podkreślają - utrzymywanie restrykcji zwiększa liczbę tych, którzy pracują na czarno. Z Polski na przykład jest ponad 50 tysięcy osób zatrudnionych nielegalnie.

Co na to rząd w Brukseli? Kris Boers z ministerstwa pracy powiedział Polskiemu Radiu, że jest możliwe porozumienie ze związkami zawodowymi i rynek już wkrótce może być otwarty. "1 stycznia przyszłego roku, to realistyczna data. Z pewnością jest to kwestia miesięcy, a nie lat. Choć oczywiście decyzję w tej sprawie podejmie już nowy rząd" - dodał Kris Boers.

Wybory parlamentarne w Belgii odbędą się w najbliższą niedzielę. Zdaniem Krisa Boersa, bez względu na to, kto wygra, nie powinno być problemu z otwarciem rynku pracy, bo w tej sprawie panuje zgoda wśród liczących się partii politycznych.