Poseł Brudziński obraził pudle

- Nie ma chyba brzydszego psa niż taki wygolony pudel - powiedział kilka dni temu w Radiu TOK FM sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński. "Rzeczpospolita" pisze o oburzeniu, jakie wywołał tym stwierdzeniem w środowisku miłośników tych psów.

Dyskusja na temat urody pudli i zniewagi, jakiej dopuścił się poseł, rozgorzała po audycji, w której Brudziński wyjaśniał, dlaczego jego kolega, właściciel pudla nie byłby dopuszczony do zabawy w czterech pancernych. - Z pudlem chodzić to obciach - mówił. Prowadzący audycję ostrzegał go, że wskutek tych niepoprawnych politycznie opinii może stracić kilku wyborców, ale poseł brnął dalej. - Poradzę sobie, bo to nie z winy psa, tylko z winy tych, którzy go golą - wyjaśniał. I zapewnił, że gdyby to od niego zależało, zakazałby takich zabiegów.

- Uwielbiam psy - mówi poseł. Dlatego - jak twierdzi - dąży, by wyglądały naturalnie, a nie miały podgolony kuper, kępki włosów przy pęcinach czy uszach. - Jakby na przykład wyglądał poseł Piotr Gadzinowski czy Ryszard Kalisz, gdyby ktoś podgolił im włosy na głowach i tylko gdzieniegdzie zostawił kępki, twierdząc, że w ten sposób będą wyglądać sympatyczniej - przekonuje.

Psi fryzjerzy są oburzeni: - A jakby tak panu posłowi rosły włosy od stóp do głów, to co by zrobił? -pyta retorycznie Beata Sedak, właścicielka salonu urody Modny Pies w Warszawie.

Zygmunt Jakubowski, sędzia i kierownik sekcji pudli w warszawskim oddziale Polskiego Związku Kynologicznego, podkreśla w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że strzyżenie pudla ma tradycję historyczną. Kiedyś jako pies myśliwski był golony, by mógł lepiej w wodzie aportować ptactwo. Dopiero potem, dzięki niezwykłej inteligencji, zrobił karierę w show-biznesie, czyli w cyrku.

A co Ty sądzisz o pudlach?