Ziobro przesadził z oskarżeniem dr G.

Fragmenty wywiadu prezydenta Lecha Kaczyńskiego dla ?Wprost?

"Wprost": Jak się pan czuje, kiedy Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski bronią demokracji?

Lech Kaczyński: Na naszych oczach rodzi się nowy Związek Bojowników o Wolność i Demokrację. Z obroną demokratycznych standardów ma on jeszcze mniej wspólnego niż tamta fasadowa organizacja kombatancka z niepodległościowym podziemiem.

Szkoda tylko, że ten spektakl odbywał się w Auditorium Maximum, historycznej sali, w której rozgrywały się wydarzenia marca 1968 r., nie wspominając już o późniejszych zebraniach komitetów obywatelskich. Moim zdaniem ta i sala została sprofanowana.

Czy w obliczu orzeczenia TK o lustracji prof. Bronisław Geremek i Tadeusz Mazowiecki są nadal członkami Kapituły Orderu Orła Białego? Stracili te funkcje w wyniku niezłożenia oświadczeń lustracyjnych, które zostały uznane za niezgodne z konstytucją.

- Ich pisma, w których informowali Kancelarię Prezydenta o odmowie złożenia oświadczeń, były w takim tonie, że potraktowałem je jako dymisje. Dlatego uważam, że ci panowie nie są już członkami kapituły.

Za to jej członkiem jest Andrzej Gwiazda oskarżający Bogdana Borusewicza o związki z SB.

- Doskonale pamiętam rolę, jaką Borusewicz odegrał w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Nie mam wątpliwości, że jest on faktycznym twórcą Sierpnia 1980 r. Dlatego przy całym szacunku dla Andrzeja Gwiazdy, jego wypowiedź o Borusewiczu uważam za dalece niefortunną. Takie insynuacje są absolutnie niedopuszczalne. Problem w tym, że padła ona już po mojej decyzji.

Czy w obliczu postanowienia sądu, który wypuścił na wolność dr. Mirosława G. podejrzewanego o korupcję i spowodowanie śmierci pacjenta uważa pan, że minister Zbigniew Ziobro popełnił błąd?

- Znam dobrze ministra Ziobrę i wiem, że to typ ideowca, nie cynika. Dlatego jestem przekonany, że święcie wierzył w słowa, które wypowiadał. Przyznaję jednak, że w tym wypadku poniósł go temperament, przynajmniej na tym etapie śledztwa. Słowa o pozbawieniu życia były przesadą i minister nie powinien tego robić. Ten błąd nie może jednak przysłaniać tego, że zarzuty wobec dr. G. są bardzo poważne i mocno udokumentowane.

Czy pogodził się już pan z o. Tadeuszem Rydzykiem?

- Trudno mówić w tych kategoriach, bo osobiście o. Rydzyka widziałem dwa razy w życiu podczas większych uroczystości. Nigdy nie udzieliłem nawet wywiadu jego rozgłośni.

Teraz by pan udzielił?

- W obecnej sytuacji raczej nie. U nikogo na świecie nie będę tolerował obrażania mojej żony. Nie ma wątpliwości, że w tej sprawie granice zostały przekroczone.

O. Rydzyk powinien przeprosić?

- Oczywiście, że powinien. Nie zmienia to faktu, że dostrzegam pozytywne osiągnięcia Radia Maryja. Rozgłośnia zmobilizowała sporą grupę nieaktywnych dotąd osób, które w dodatku ze względu na często trudną sytuację życiową stanowiły potencjalny elektorat postkomunistów.