Alterglobaliści okupują pociąg na granicy z Niemcami

18 polskich alterglobalistów próbuje bezskutecznie przekroczyć granicę Niemiec. Pociąg, którym chcieli dojechać do Rostoku został zatrzymany tuż przed granicą na stacji Szczecin - Gumieńce.

- Niemcy stwierdzili, że nie przekroczymy granicy, podjęliśmy więc decyzję o okupacji wagonu. Wywiesiliśmy transparent "Stop G*", nie wysiądziemy z pociągu - powiedział nam Artur, jeden z alterglobalistów. - Zostajemy do rana.

- Wybierali się na kolejną manifestację alterglobalistów do Rostoku - mówi Stefan Persal, rzecznik policji w Rostoku. - Wiele wskazywało na to, że nie chcą spokojnie demonstrować, bo mieli ze sobą maski przeciwgazowe i kominiarki.

Polscy obywatele: anarchiści i członkowie stowarzyszenia "Wolny Kaukaz" po przeszukaniu na granicy zostali zawróceni do Polski. Po południu koczowali na dworcu kolejowym w Szczecinie. Zapowiadali, że będą próbowali dostać się do Niemiec.

Manifestacje alterglobalistów mają związek z przypadającym na środę szczytem przywódców najbogatszych państw świata G8 w Heiligendamm w Meklemburgii Pomorzu Przednim. Wezmą w nim udział m.in. prezydenci USA i Rosji.

Po demonstracji, do której doszło w sobotę w Rostoku, doszło do regularnych zamieszek na terenie miasta, w których rannych zostało czterystu policjantów i sześciuset demonstrujących. Alterglobaliści zapowiadają tymczasem kolejne demonstracje.

Dlatego niemiecka policja zapowiada, że przed szczytem G8 nie będzie wpuszczała swoje terytorium osób, co do których podejrzewa, że chcą brać udział w zamieszkach.