Gangster oskarżający polityków zgłosił się na policję

Ścigany listem gończym skruszony gangster Wiesław Michalski, oskarżający o korupcję polityków (głównie lewicy) oddał się w ręce warszawskich organów ścigania. Rzeczywiście dziś w południe w Warszawie w ręce policjantów z CBŚ oddał się poszukiwany od kilku lat Wiesław M.- potwierdził Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji. Przekazany został do dyspozycji prokuratury.

Gangster twierdzi, że dał Markowi Ungierowi, byłemu szefowi Kancelarii Prezydenta RP, 500 tys. dolarów łapówki. Michalski to biznesmen działający m.in. w branży hotelowej, który od ośmiu lat ukrywał się za granicą. Uciekł, gdy w 1999 r. został skazany za wyłudzenia.

Dwa tygodnie temu Michalski skontaktował się z redakcją "Naszego Dziennika" i oświadczył, że gdy w 1992 r. kupował od spółki Juventur SA wrocławską kamienicę Dwór Wazów, oprócz ustalonej notarialnie ceny dał Ungierowi, wówczas szefowi Juventuru, pół miliona dolarów łapówki. Z wypowiedzi Michalskiego wynikało, że chętnie wróciłby do Polski, gdyby prokuratura przyznała mu status świadka koronnego.

Według "Naszego Dziennika", w sprawę zamieszany jest były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który jako szef Komitetu ds. Młodzieży w 1990 r. współtworzył Juventur.

Kwaśniewski mówi, że Juventur sprzedał Dwór Wazów, ale Michalski oszukał spółkę, bo nie zapłacił całej ceny i m.in. za to został skazany.