Lech Wałęsa: Andrzej Gwiazda inspirowany przez SB

Były prezydent opublikował w Wirtualnej Polsce notatkę Służby Bezpieczeństwa z 1981 r. i wyjaśnił dlaczego.

Oto fragmenty tekstu Wałęsy:

"Wśród materiałów, które dostałem z IPN, jest taki, który pokazuje, jak to naiwnie dał się wpuścić w kanał współpracy z SB Andrzej Gwiazda i jego grupa. To, co robi ostatnio, też wygląda na inspirowane. Albo na zwykłe obsesje. Obecna ekipa rządząca w Polsce działa podobnie, realizując pośmiertny plan dawnego aparatu władzy.

Ostatnio Gwiazda stwierdził - i to już z pozycji nie osoby prywatnej, a członka Kolegium IPN powołanego przez PiS! - że strajk w stoczni, nasze wielki dzieło i historyczne zwycięstwo, był inspirowany przez esbecję. Dał narodowi w twarz. Uderzył w nas wszystkich, w całe pokolenie walki. Tym razem ostrze skierował na Marszałka Borusewicza.

Gdyby chodziło tylko o mnie, dałbym spokój, bo to niepoważny człowiek i zawsze mnie atakował. Nie miałem zamiaru szybko ujawniać tych materiałów, bo nie chcę grać tak samo perfidnie, jak Kaczyńscy i ta grupa. Cały czas twierdzę, że te esbeckie świstki uderzają najbardziej w" Solidarność ", w ludzi walki.

Ale kiedy podważane jest nasze zwycięstwo, muszę odpowiadać.

Znane są dziś szczątki dokumentacji pokomunistycznej. Ale i z tych pozostałych gorszych fragmentów można przekonać się, kto i jak naprawdę walczył, a kto przeszkadzał w walce i dawał się wykorzystywać przez SB. Mam nadzieję, że ci, którzy mieli wątpliwości, a i bardzo szkodzili, wspierając SB, jak Joanna i Andrzej Gwiazdowie, Anna Walentynowicz i inni, w świetle faktów i dokumentów, zaznajamiając się z nimi, zdobędą się na głośne" przepraszam ".

Mam przed sobą rozkaz zastępcy Komendanta Wojewódzkiego MO (...):" Inicjatorem powołania nowego Zarządu Regionu konkurencyjnego w stosunku do kierowanego przez L. Wałęsę jest Henryk Tarasiewicz związany ściśle z grupą skupioną wokół A. Gwiazdy. A. Gwiazda traktowany jest przez część członków związku jako rzeczywisty lider "Solidarności". (...) proszę o utwierdzenie A. Gwiazdę w przekonaniu o słuszności powołania nowego Zarządu Regionu, który byłby przeciwwagą dla autokratycznych wpływów L. Wałęsy, rozpoznanie stanowiska A. Gwiazdy, zamierzeń i planów w tym zakresie ".

Podawany jest sposób wykonania, zrealizowany - i realizowany przez lata do dziś." Zadanie proszę realizować poprzez następujące uzasadnienie:

- L. Wałęsa nie spełnia oczekiwań, nadziei i dążeń robotników, stąd też konieczność powołania nowego kierownictwa związku na szczeblu regionalnym, obecne rozgrywki personalne, których podstawą jest autokratyzm L. Wałęsy, powiązania z klerem i ugodowość w negocjacjach ze stroną rządową, doprowadziły do rezygnacji z pracy członków Zarządu znanych w przeszłości jako aktywistów opozycji demokratycznej ".

Takie argumenty, wymyślone i podsunięte przez esbecję, były bardzo chętnie przez inspirowanych, takich jak Gwiazda, Walentynowicz, ciągle powtarzane. Dysponując podrzuconą tak przygotowaną manipulacją ludzie ci stawali się często bardziej niebezpieczni w walce od zdefiniowanego wroga. I tak jest do dziś.

I takimi metodami walczono ze mną i z" Solidarnością ". Zniszczyć przywództwo, podzielić, skłócić. Uprawiali ją do 1989 r. i zza grobu po 1989, tyle że głównie rękami moich kolegów, niedowiarków albo tych, co się ugięli. Obecna ekipa wplątała nas w to szaleństwo, w grę tymi materiałami. Może teraz wreszcie zrozumieją, że najbardziej uderzają w" Solidarność ", w ludzi walki.

Na naszych oczach mali ludzie niszczą z coraz większą determinacją nasze zwycięstwo, dziś są bohaterami, wtedy nie byli tacy odważni. I tak jak Gwiazdowie, Walentynowicz i inni realizują scenariusz i zemstę dawnego aparatu władzy. A w nagrodę od obecnej władzy dostają najwyższe ordery i zaszczytne funkcje. Wnioski pozostawiam Wam".

Komentarz Heleny Łuczywo

Wszystkich nas w tamtych latach próbowali skłócić i splugawić agenci SB. Rezultaty sierpniowego strajku i całej historii "Solidarności" świadczą o tym, że im się nie udało. Dla nas tamte lata, obecność tylu wspaniałych ludzi, pozostanie na zawsze wartością bezcenną.

Później wielu z nas poszło różnymi drogami. Niektórzy sięgnęli po chwyty niedopuszczalne. Chcemy ich jednak pamiętać jako tych wspaniałych ludzi, którzy wtedy upomnieli się o wolność Polski i o wolność każdego człowieka w Polsce.

Żadne insynuacje i łajdactwa ze strony Andrzeja Gwiazdy nie mogą uzasadnić posługiwania się ubeckimi materiałami przez kogokolwiek, nawet przez Lecha Wałęsę, którego miejsce w historii Polski jest oczywiste i niepodważalne.