Polskie MSZ zaniepokojone sytuacją w Tallinie

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło głębokie zaniepokojenie z powodu ostatnich zajść w Tallinie.

W specjalnym oświadczeniu MSZ napisano, że po raz kolejny trudna historia kładzie się cieniem między państwami i narodami. "Estonia nie powinna pozostać osamotniona, a wsparcie ze strony państw Unii Europejskiej byłoby dobrym przykładem na przyszłość i mogłoby się przyczynić do złagodzenia napięcia" - czytamy w oświadczeniu MSZ.

W stolicy Estonii od kilku dni dochodzi do starć policji z przeciwnikami usunięcia z centrum miasta pomnika Radzieckiego Żołnierza-Wyzwoliciela. Ostatniej nocy obrażenia odniosło prawie sto osób, w tym kilku policjantów. Około 600 osób zostało zatrzymanych.

Władze Estonii zdecydowały się usunąć pomnik z centrum stolicy, bo dla wielu Estończyków jest on symbolem czasów, gdy ich kraj był częścią Związku Radzieckiego. Na usunięcie pomnika nie zgadza się rosyjska mniejszość w Estonii, która wznieciła zamieszki.

Kanclerz Niemiec - kraju, który w tym półroczu kieruje pracami Unii Europejskiej - wezwała dzisiaj Rosję i Estonię do zachowania umiaru w sporze o pomnik żołnierzy radzieckich. Angela Merkel zaapelowała w rozmowach z prezydentem Władimirem Putinem i premierem Estonii Andrusem Ansipem o działania na rzecz uniknięcia eskalacji konfliktu.

Wczoraj polskie ministerstwo spraw zagranicznych zaleciło osobom udającym się do Estonii zachowanie szczególnej ostrożności podczas pobytu w Tallinie, w szczególności unikania okolic Biblioteki Narodowej, skąd usunięto pomnik żołnierzy radzieckich. MSZ ostrzegło, że w związku z usunięciem pomnika, w centralnych dzielnicach Tallina wciąż może dochodzić do gwałtownych zamieszek i demonstracji. Zachowanie szczególnej ostrożności zalecane jest zwłaszcza w dniu 8. maja