Sąd: sprawa śmierci Ani

W gdańskim sądzie klatka po klatce odtworzono film nakręcony telefonem komórkowym w przeddzień samobójczej śmierci Ani, uczennicy Gimnazjum nr 2 w Gdańsku. Była to prawdopodobnie ostatnia rozprawa postępowania wyjaśniającego. W ciągu kilku dni sędzia powinna zadecydować o dalszych losach pięciu chłopców obwinianych o przyczynienie się do śmierci 14-latki.

Po raz pierwszy sąd, obrońcy oraz rodziny chłopców obejrzeli film pod koniec stycznia. Miał on pokazać, co działo się w klasie Ani 20 października ubiegłego roku, podczas nieobecności nauczycielki na lekcji. Jak twierdzą rodzice i obrońcy chłopców zdarzenie nie miało charakteru molestowania, a film ukazuje jedynie szarpanie, wzajemne przepychanie się i wyzywanie. We wtorek na wniosek sędzi prowadzącej sprawę wyświetlono go w zwolnieniu - klatka po klatce.

- Obrońcy mieli zastrzeżenia, że jest króciutki i nieczytelny, więc sędzia zadecydowała o ponownym wyświetleniu, tym razem zdjęć poklatkowych, które znacznie dokładniej pokazują sytuację - informuje Rafał Terlecki, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Tym razem film mieli okazję obejrzeć także chłopcy, którzy po raz pierwszy od wielu miesięcy pojawili się w sądzie. Czterej przyszli z rodzicami, piątego ze schroniska dla nieletnich doprowadzili policjanci.

W najbliższych dniach sędzia zdecyduje, czy postępowanie zostanie umorzone, czy może zostanie wszczęte postępowanie opiekuńczo-wychowawcze (gimnazjalistom groziłoby upomnienie, prace społeczne lub nadzór kuratora) lub karne (zagrożone poprawczakiem).