Sąd: "Rzeźnik" pomógł zabić "Pershinga"

Na 25 lat więzienia został wczoraj skazany Ryszard Niemczyk, przez kilka lat najbardziej poszukiwany polski przestępca. Bielski sąd uznał, że "Rzeźnik" uczestniczył w zabójstwie domniemanego szefa mafii pruszkowskiej.

Na 25 lat więzienia został wczoraj skazany Ryszard Niemczyk. Bielski sąd uznał, że "Rzeźnik" uczestniczył w zabójstwie domniemanego szefa mafii pruszkowskiej.

33-letni Ryszard Niemczyk słowo "winny" usłyszał wczoraj 13 razy. Tyle zarzutów postawiła mu prokuratura, a bielski sąd okręgowy przyznał jej rację. Uznał, że "Rzeźnik" (jego ojciec prowadził masarnię) kierował grupą przestępczą, która dokonywała porwań dla okupu i napadła na konwój bankowy, kradnąc ponad 600 tys. zł. Najcięższy zarzut dotyczył udziału w zabójstwie Andrzeja K., domniemanego szefa mafii pruszkowskiej. "Pershing" zginął w grudniu 1999 r. w Zakopanem od kul Ryszarda Boguckiego. Według sądu będący razem z nim Niemczyk z zimną krwią planował zabójstwo i uczestniczył w nim. Liczył, że zostanie szefem przestępczego świata na Śląsku. - Niemczyk strzelał w powietrze z pistoletu maszynowego, ubezpieczając w ten sposób Boguckiego. Potem wsiedli do samochodu i odjechali - mówił sędzia Miłosz Borowski. Ponieważ jednak Niemczyk nie oddał ani jednego strzału do "Pershinga", sąd uznał, że kara dożywocia byłaby zbyt surowa, i wymierzył mu 25 lat więzienia.

"Rzeźnik" nie przyznawał się do udziału w zabójstwie ani kierowania gangiem. Twierdził, że jest już innym człowiekiem i gdyby dało się cofnąć czas, zmieniłby swoje życie. Jego gang działał przez rok od stycznia 1999 r. Po zatrzymaniu Niemczyk uciekł z aresztu w Wadowicach 29 października 2000 r. Wpadł dopiero 27 kwietnia 2005 r. w Niemczech.

Wyrok jest nieprawomocny. Obrona zapowiedziała apelację.