Poprawianie Giertycha

Obowiązkowe mundurki w szkołach mają u senatorów spore szanse, ale z ?Taniego podręcznika? mogą zostać strzępy.

Senator PiS Przemysław Alexandrowicz: - Ustawa Giertycha jest zła, przyjmiemy ją, ale z mnóstwem poprawek.

Wczoraj Senat debatował nad nowelizacją ustawy oświatowej LPR i ministra edukacji Romana Giertycha. To pierwszy projekt, który przeszedł przez sejmową speckomisję "Solidarne państwo" (tworzą ją wyłącznie posłowie koalicji, przyjmują najważniejsze dla rządu ustawy).

Projekt Giertycha i LPR krytykowały wczoraj równo i opozycja, i PiS. Różnili się tylko w tym, co dalej z nim robić.

PO chciało odrzucenia całości. - To zbiór pomysłów ministra edukacji spisanych na kolanie - mówił Andrzej Owczarek (PO). - Na 16 proponowanych przez MEN zapisów siedem już istnieje, tylko w innej formie (chodzi np. o mundurki czy monitoring szkół), trzy trzeba było wykreślić jako niezgodne z konstytucją, a do czterech brakuje rozporządzeń - wymieniał.

Nie lepsze zdanie o projekcie mieli senatorowie PiS. - Jest tam jeden dobry zapis, dla którego warto nowelizację przyjąć - egzaminy eksternistyczne (dla dorosłych) przed niezależną komisją - uzasadniał, dlaczego mimo zastrzeżeń chce dalszej pracy nad nowelizacją, senator Alexandrowicz z PiS. Jego klub zgłosił wczoraj tyle poprawek, że np. z ministerialnego programu "Tani podręcznik" może zostać tylko tytuł.

Czy nie lepiej napisać nowelizację od nowa, niż wprowadzać dziesiątki zmian? - Nie. Bo Giertychowi bardzo na tej ustawie zależy, a my musimy się wywiązać z umowy koalicyjnej - tłumaczy "Gazecie" anonimowo parlamentarzysta z PiS. - Jedyne, co możemy zrobić, to walczyć po cichu, czyli poprawkami - dodaje.

Minister Giertych na debatę nad swoim projektem wpadł na kilka minut. Powiedział senatorom, że najbardziej mu zależy na uchwaleniu obowiązkowych mundurków. I poszedł na Marsz dla Życia.

Senator Edmund Wittbrodt (PO, minister edukacji w rządzie Jerzego Buzka): - Mamy połowę kadencji, a Senat dotąd nie miał szans na dyskusję z ministrem Giertychem. Za to mamy jego ustawę, która psuje rynek podręczników oraz cofa reformę oświaty i budowę społeczeństwa obywatelskiego.

Co chce zmienić Senat?

Wybór dyrektorów szkół - LPR zgłosił do nowelizacji zapis, że decydujący głos w wyborze dyrektorów szkół będzie miał kurator (dziś wybierają ich samorządy, a kurator opiniuje kandydata). Biuro legislacyjne Senatu uznało to za niezgodne z konstytucją, bo nie było konsultacji społecznych. Po protestach samorządów i środowisk oświatowych min. Giertych zapowiedział wycofanie się z tego zapisu. W Senacie jest taka poprawka.

Program "Tani podręcznik" - MEN i Sejm ustalili tak: szkoła wybiera własny zestaw podręczników, tylko po jednym tytule do każdego przedmiotu na cały rocznik. Zmiana zestawu najwcześniej po trzech latach. Krytykowały to szkoły, rodzice i wydawcy. Najdalej idąca poprawka w Senacie mówi, że szkoła może wybrać więcej tytułów niż jeden, o ile uzna to za konieczne (a przynajmniej do nauki języka obcego). Inna poprawka ma przesunąć wprowadzenie programu na 2008 r.

( Obowiązkowe mundurki - minister Giertych chce jednolitego stroju uczniów w podstawówkach i gimnazjach. Ten pomysł podoba się całej koalicji, więc zapewne przejdzie. Senator Jan Szafraniec (LPR) przekonywał:- To budzi poczucie wspólnoty między uczniami. Świadczy o tym wielowiekowa tradycja w wielu krajach: Australii, Korei Południowej, Malezji, na Filipinach, w Niemczech. W Nowej Zelandii nawet kolor skarpetek jest określony - uczniowie noszą szare skarpety, a uczennice białe kolanówki.

Dzisiaj poprawkami zajmie się senacka komisja, a potem Senat będzie głosował całą nowelizację ustawy.