Rząd opublikował bazę danych o spotkaniach UFO

Francuski rząd jest pierwszym, który w całości opublikował swoje archiwa dotyczące UFO. Państwowa agencja kosmiczna uruchomiła stronę internetową, opisującą ponad 1600 spotkań z latającymi spodkami i zawierającą dokumenty z ostatnich 50 lat.

- Jest tu np. przypadek starszej pani, która powiadomiła nas o obiekcie latającym, przypominającym rolkę papieru toaletowego. Ale są i sprawy, których nie mogą wytłumaczyć nawet najbardziej racjonalni naukowcy - powiedział o internetowym archiwum, jeden z jego założycieli, Jacques Patenet.

Z 1600 opisanych przypadków, 25 proc. opatrzono znakiem "D". - Kategoria ta oznacza mniej więcej: "pomimo bardzo wielu danych i obecności licznych, wiarygodnych świadków, nie umiemy tego wytłumaczyć - opowiadał Patenet i jako przykład podał historię pewnego rolnika z okolic miasta Trans-en-Provence.

Dnia 08.01.1981 r. mężczyzna ten pracował w polu. Nagle usłyszał dziwny, świszczący dźwięk i po chwili zobaczył dziwny, przypominający spodek obiekt. Statek wylądował w odległości ok. 50 m i natychmiast odleciał, pozostawiając po sobie wypaloną trawę. Rolnik od razu zawiadomił policję, ale do tej pory sprawa nie została wyjaśniona.

- Z drugiej strony, świadkowie, którzy zauważyli dziwne, błyskające światła 05.11.1990 r., widzieli po prostu fragment rakiety, który spadł do atmosfery - kontynuował Patenet. - Nie mamy najmniejszego dowodu, że niezidentyfikowane obiekty latające to goście z kosmosu. Ale nie mamy też żadnych dowodów, że tak nie jest - zakończył badacz.

Internetowe archiwum o UFO cieszy się ogromną popularnością.