Ukraiński rząd ma nowych ministrów

Ukraiński parlament zaakceptował nowego szefa dyplomacji Arsenija Jaceniuka i gospodarki Anatolija Kinacha. Nowe nominacje to wyraz słabości prezydenta Juszczenki - donoszą media.

Kandydat Juszczenki został szefem MSZ po wielu tygodniach targów w parlamencie. 33-letni Jaceniuk dotychczas współkierował kancelarią prezydencką. We wczorajszym głosowaniu poparli go deputowani zarówno z prorosyjskiej koalicji, jak i prozachodniej opozycji.

- Ukraina nie powinna się prosić, lecz powinna być zapraszana - powiedział nowy szef dyplomacji, mówiąc o dążeniach do członkostwa w UE. - Europa nie jest dla Ukrainy celem samym w sobie. Tym celem są dla nas wartości europejskie.

Prezydent Juszczenko od czasu lutowej rezygnacji szefa MSZ Borysa Tarasiuka miał kłopot z obsadzeniem tego stanowiska. Gdy zaproponował na to stanowisko Wołodymyra Ohryzkę, wcześniej zastępcę Tarasiuka, tej kandydatury dwukrotne nie zaakceptował parlament.

Bitwa o MSZ była w ostatnich tygodniach najbardziej widocznym elementem wojny o władzę między prorosyjskim premierem Wiktorem Janukowyczem a Juszczenką. Powołanie Jaceniuka ukraińskie media przedstawiają jako kolejny kompromis prezydenta Ukrainy z rządzącą koalicją.

Także wczoraj parlament zaakceptował nowego ministra gospodarki Anatolija Kinacha. Zdaniem komentatorów ośmiu deputowanych partii Kinacha opuści teraz prezydencki blok Nasza Ukraina i wejdzie do koalicji Wiktora Janukowycza. Dzięki temu koalicja może osiągnąć większość umożliwiającą zmianę konstytucji, czyli np. dalsze uszczuplenie władzy prezydenta. Nasza Ukraina nazwała woltę Kinacha "aktem politycznej zdrady".