Lustracja: RPO zaskarży definicję dziennikarza

Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego definicję dziennikarza z nowej ustawy lustracyjnej. - Ta definicja pochodząca z 1984 roku [...] została wzięta z ustawy, której cele były zupełnie inne - tłumaczy w Radiu TOK FM.

Kochanowski: Będzie skarga - wideo

Kochanowski: Definicja dziennikarza w ustawie jest zła

Zdaniem RPO, definicja dziennikarza z nowej ustawy lustracyjnej jest nie do przyjęcia. - Tam niemal wszystko było zaliczane od dziennikarstwa.

Kochanowskiemu nie odpowiada również możliwość zakazu publikacji, która groziłaby dziennikarzowi za niezłożenie oświadczenia lustracyjnego. - Sankcja tego przepisu jest niewykonalna i będzie sprzeczna z zasadą wolności słowa, czyli artykułem 10 konwencji praw człowieka. Zdaniem rzecznika, zapis ten jest "niewykonalny ". Dlatego RPO zamierza zaskarżyć te dwa zapisy do Trybunału Konstytucyjnego. - Będzie skarga. Wolałbym teraz o tym nie mówić, bo dopiero w trakcie pisania to się ostatecznie układa w argumentację prawną, ale "prima facie" - idziemy w tym kierunku - tłumaczył Kochanowski.

Zakaz publikacji jak cenzura prewencyjna z PRL

Komentarz RPO do zapisów nowej ustawy lustracyjnej to reakcja na list Fundacji Wolności Prasy "Kontrateksty". "Naszym zdaniem ustawa, w części dotyczącej lustracji dziennikarzy, jest sprzeczna z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej oraz Europejską Konwencją Praw Człowieka" - piszą autorzy listu.

Zdaniem sygnatariuszy listu zakaz publikacji za niezłożenie oświadczenia przypomina cenzurę prewencyjną z PRL. "[...] oznacza przywrócenie instytucji "zapisu na osobę" (zakazu publikowania z powodu postawy politycznej nie odpowiadającej rządzącym)".