Babcia gotowała na marihuanie

Pewna babcia z Wielkiej Brytanii do gotowanych potraw dodawała marihuanę. Policji wyjaśniła, że zioło "pomagało na depresję i bóle". 68-latka hodowała narkotyki w szafie. Wysuszoną i sproszkowaną marihuanę trzymała w kuchni wśród przypraw.

Patricia Tabram, była nauczycielka i ikona brytyjskich zwolenników legalizacji marihuany, mówiła w sądzie, że narkotyków dodawała do curry, ciast, lodów, zup i zapiekanek. "Przyprawiała" w ten sposób również potrawy przeznaczone dla licznych gości, którzy odwiedzali ją w domu.

Kiedy sprawa wyszła na jaw, brytyjski sąd skazał Patricię Tabram na 250 godzin prac społecznych i 1000 funtów grzywny. Dla nauczycielki nie jest to pierwszy konflikt z prawem. W 2005 r. skazano ją na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu. Znaleziono u niej wówczas sadzonki marihuany.

Niedawno ktoś doniósł na policję, że Patricia nadal hoduje zioło. Przybyłym do jej domu funkcjonariuszom kobieta wyznała, że marihuana jest w niemal wszystkich potrawach w lodówce. Policjanci nie wzięli dowodów, bo nie mogli pozbawić babci jedzenia.

- Nadal będę leczyć w ten sposób. Prawo i sprawiedliwość po prostu nie istnieje w tym kraju - powiedziała kobieta po usłyszeniu kolejnego wyroku.

W 2005 r. Patricia Tabram napisała książkę "Babcia je marihuanę". Wystąpiła też w licznych programach telewizyjnych, a nawet startowała w wyborach.