Tysiąc mutacji na drodze do raka

Największa do tej pory mapa genetyczna robiona pod kątem raka dowodzi, że liczba genów zaangażowanych w proces powstawania nowotworu jest znacznie wyższa, niż sądzono do tej pory.

Międzynarodowe konsorcjum kierowane przez naukowców z brytyjskiego Wellcome Trust Sanger Institute ustaliło dokładną budowę ponad 500 genów podejrzewanych o to, że odgrywają istotną rolę w wywoływaniu lub rozprzestrzenianiu się nowotworów złośliwych.

Rak jest chorobą wywoływaną przez nagłe zmiany w genach, czyli tzw. mutacje. Mutacje powodują, iż komórki wydostają się spod kontroli organizmu i zaczynają się dzielić bez opamiętania. Na ogół jednak musi upłynąć dobre kilka lat, zanim dojdzie do utworzenia nowotworowego guza składającego się z miliardów komórek.

Naukowcy poszukiwali nieprawidłowości w genach kodujących enzymy zwane kinazami białkowymi. Kinazy znane są bowiem z tego, że pełnią funkcje włączników i wyłączników wielu procesów w komórce - m.in. jej podziału na dwie komórki potomne.

Wśród 518 genów kodujących kinazy zaangażowanych w 210 różnych rodzajów raka naukowcy odnaleźli aż tysiąc pojedynczych mutacji. O istnieniu większości z nich uczeni nie mieli dotąd pojęcia. Niektóre z tych zmian były bardzo groźne dla zdrowia, inne mniej.

Badacze porównują te pierwsze do "kierowców prowadzących samochód na drodze do raka", te drugie zaś do mniej istotnych w całym procesie "pasażerów na gapę". Rozróżnienie tego, które z tysiąca mutacji są rzeczywiście najgroźniejsze (innymi słowy, "które kierują samochodem") i warto się na nich skoncentrować pod kątem poszukiwania przyszłych leków, to kolejne ważne zadanie dla naukowców.

Szczegóły odkrycia zamieszcza dzisiejsze wydanie czasopisma "Nature".

Więcej o: