Kolejarze zablokowali dworzec w Katowicach

Kolejarze, związkowcy z Solidarności z Katowic zablokowali dworzec. Zapowiadają że do jedenastej nie wyjedzie z niego żaden pociąg Wyszli na tory, domagając się znaczących podwyżek płac..

Ruch pociągów na trasie Katowice - Częstochowa i Katowice Kraków jest zablokowany. Związkowcy twierdzą, że dotychczasowe rozmowy z dyrekcją kolei nie doprowadziły do porozumienia. Ich zdaniem, dyrekcja proponuje zdecydowanie zbyt małe podwyżki. Na 13-tą związkowcy zapowiadają również blokadę dworca w Gdańsku

Protest kolejarzy przeciwko niskim zarobkom trwa od kilku dni w różnych miastach Polski. Warszawska centrala zapowiadała podwyżki od 1 stycznia. - A jest już koniec lutego. Ci ludzie są zdesperowani. Jeśli szefowie nie spełnią postulatów do końca tygodnia, to już nie skończy się dwugodzinnym strajkiem - mówi Marek Szurgot, szef kolejowych związków zawodowych. Ponad tydzień temu kolejarze zablokowali na trzy godziny torowisko na Dworcu Głównym w Krakowie, a kilka dni temu związki zawodowe odcięły Dworzec Główny we Wrocławiu. Wyjściem na tory grożą kolejarze w Opolu.

Dziś związki działające w PKP zamierzają przeprowadzić referendum, aby zdecydować, co dalej. Wynik jest jednak jasny: - Jeśli nie będzie pieniędzy, zaczynamy strajk głodowy, strajk generalny - wylicza pan Marian.

Kolejarze żądają kilkusetzłotowych podwyżek. Jednak PKP twierdzą, że na to spółki nie stać. - Była mowa o 80, góra 100 zł - wyjaśnia rzecznik PKP PLK Krzysztof Łańcucki i dodaje, że negocjacje trwają. - Obie strony mają swoje racje. Podwyżek nie było od dwóch lat.