Sprzedał nerkę żony bez jej zgody, by kupić traktor

Pakistańska policja aresztowała dwóch mężczyzn, którzy sprzedali nerkę kobiety, by za uzyskane pieniądze kupić traktor. Aresztowanymi są mąż i krewny poszkodowanej.

O braku jednej nerki kobieta dowiedziałą się dopiero po 18 miesiącach od jej usunięcia.

Z jej zeznań wynika, że wszystko wyszło na jaw, gdy zgłosiła się do szpitala z powodu nękających ją problemów z układem moczowym.

- Powiedziała nam, że była w trzecim miesiącu ciąży, gdy jej mąż brutalnie ją pobił - opowiada Mohhamad Akram, oficer policji w prowincji Pendżab. - Następnie zaprowadził ją do szpitala, gdzie - jak zapewnił - dojdzie do siebie. Na miejscu, w porozumieniu z trzema innymi osobami, doprowadził do usunięcia nerki. Organ sprzedał, a za zarobione pieniądze kupił traktor.

Policja odnalazła podejrzanych w wiosce położonej na zachód od miasta Bahawalpur. Obydwaj mężczyźni zostali aresztowani.

- Musimy się teraz dowiedzieć, jak bardzo aresztowani wzbogacili się na tej transakcji - poinformował oficer.

W Pakistanie, podobnie jak w Indiach i wielu innych miejscach świata, handel ludzkimi organami nie jest zakazany. Żyjący w ubóstwie mieszkańcy wiejskich regionów, często sprzedają swoje nerki, by zapłacić rachunki lub zarobić pieniądze na utrzymanie rodziny.

Bogaci Pakistańczycy oraz obcokrajowcy, głównie z Wielkiej Brytanii i Kanady, wykorzystując desperację wieśniaków, często przyjeżdżają do prywatnych klinik w Pakistanie, by kupić nerkę i na miejscu poddać się operacji przeszczepu.