MEN apeluje: uczcie się hymnu i śpiewajcie go

Ministerstwo Edukacji Narodowej apeluje do szkół, by zapoznawały uczniów z całym ?Mazurkiem Dąbrowskiego?, nie tylko z pierwszą zwrotką, i wymagały wykonywania go podczas uroczystych akademii, zamiast odtwarzać z płyty.

Specjalny list w tej sprawie skierował do kuratorów oświaty, dyrektorów szkół i nauczycieli sekretarz stanu Mirosław Orzechowski. Nauczyciele zapewniają, że uczą pieśni, ale ze śpiewaniem bywa różnie.

- Programy nauczania są rozmaite. Ten, który my wybrałyśmy, przewiduje naukę o symbolach narodowych, godle, fladze i hymnie Polski - mówią nauczycielki z zerówek w szkołach na Północy. - W podręcznikach dla sześciolatków nie ma tekstu "Mazurka Dąbrowskiego", bo dzieci w tym wieku miałyby problem z przeczytaniem go: dopiero poznają litery. Trudno więc uczyć je hymnu inaczej niż z pomocą profesjonalnego nagrania. Mamy na płycie cały utwór w wykonaniu chóru, włączamy go uczniom podczas odpowiednich zajęć. Najpierw słuchają, wyjaśniamy im tekst, a potem wielokrotnie wspólnie go śpiewamy. Dzieci lubią śpiewać "Mazurka Dąbrowskiego" i z muzyką z płyty w tle, i bez podkładu. Często pytają, czy można przy nim maszerować, bo wyczuwają marszowy rytm.

Przedszkolanki zapewniają, że większość dzieci rozpoznaje hymn już po pierwszych dźwiękach: - Jedne poznały go w przedszkolu, inne uczyli rodzice czy dziadkowie, ktoś go słyszał w radiu albo telewizji. Nie każdy jednak zna całą pieśń.

- Szczegółowo uczy się hymnu w czwartej klasie szkoły podstawowej - mówi Iwona Czank, nauczycielka muzyki. - W gimnazjum zawsze wracam do "Mazurka Dąbrowskiego" na początku roku szkolnego, żeby przypomnieć utwór przed wszystkimi uroczystościami. Potem - zgodnie z rozkładem materiału - omawiamy rozdział dotyczący pieśni patriotycznej. Analizujemy tekst hymnu, prezentujemy okoliczności powstania, wyjaśniamy, o jakich faktach historycznych jest w nim mowa... Śpiewanie idzie już gorzej: bywa szczególnie kłopotliwe dla chłopców, którzy przechodzą mutację (niektórzy bardzo się tego wstydzą). Zdarzało się, że podczas szkolnych uroczystości wszyscy śpiewaliśmy hymn, ale, niestety, nie wypadło to estetycznie. Inaczej śpiewają dziewczęta, inaczej chłopcy, komuś odpowiada taka tonacja, drugiemu inna. Hymn zaś - utwór stosowny do szczególnych okoliczności - powinien być wykonany w podniosły, uroczysty sposób, dlatego wolę profesjonalne nagranie. Każdy powinien znać cały utwór, ale nie zawsze trzeba odtwarzać go w całości. Na świecie przy wszelkich okazjach prezentuje się tylko jedną zwrotkę.

Licealistów nie uczy się już "Mazurka Dąbrowskiego", wymaga się natomiast znajomości utworu. - Na tym poziomie kształcenia hymn narodowy powinien znać każdy. U nas zawsze się go śpiewa - mówi Krzysztof Ponchała, dyrektor LO im. Traugutta. - Mamy liczący ponad 60 osób chór, który nadaje ton pozostałym. Odśpiewujemy wszystkie zwrotki. Przy różnych okazjach, np. święcie 11 listopada, śpiewamy także starą wersję pieśni (to inicjatywa chóru), żeby wszyscy ją poznali.

Znasz hymn na pamięć?