Agroturystyka z zoofilami

- Słyszałem o farmerze, który prowadzi taką ?usługę?. Z dużym powodzeniem. Możesz żywopłot postawić, stodołę, mieć pieski. No i jakiś mercedes przyjedzie - to fragment nagranej ukrytą kamerą rozmowy z zoofilem.

Rozmowę, którą nagrała ekipa Polsatu, będzie można zobaczyć dziś w programie "Interwencja". Polsat przygotował materiał po publikacji "Gazety" z 9 lutego. Napisaliśmy o Filipie Barche, który od lat zajmuje się ochroną zwierząt. Od września ubiegłego roku tropił zoofilii rozsyłających w internecie pornografię z udziałem zwierząt. Barche odkrył, że na polskojęzycznych forach zarejestrowanych jest ich kilkuset. Podszywając się pod młodą kobietę, zaczął z nimi rozmawiać i zbierać dowody na nielegalne - jego zdaniem - działania. Swoje ustalenia przekazał prokuraturze, ta jednak umorzyła sprawę. Śledczy nie dopatrzyli się przestępstwa ani w przesyłaniu pornografii ze zwierzętami przez internet, ani w seksualnym wykorzystywaniu zwierząt.

Po naszym tekście zoofile na forum cieszyli się z decyzji warszawskiej prokuratury. Wiedząc jednak, że ich hobby jest "śliskie", zaczęli przypominać sobie o zasadach zachowania anonimowości w internecie - gdzie zakładać bezpieczne konta, jak szyfrować maile. W rozmowie z reporterką Polsatu zoofil opowiada o swojej "miłości do zwierząt", odnosi się też do opisanej przez "Gazetę" historii. Mówi, że Barche jest teraz "łatwo osiągalny" i jak "wkurzy kogoś", to konsekwencje "będą przykre". - Sam ujawniłem swoje nazwisko. Nie boję się, już nieraz mi grożono, bo doprowadziłem przed sąd już kilka osób, które znęcają się nad zwierzętami. Chcę, by podobnie było teraz - mówił wczoraj "Gazecie" Filip Barche.

Program "Interwencja" można zobaczyć dziś w Polsacie o 16.20