Ekspert: Zarzut zabójstwa dla dr. G. jest mało prawdopodobny

- Mam wrażenie, że na dr. G. zapadł już wyrok i że obyło się to bez sądu. Ktoś najwyraźniej potrzebował zastępczej afery, żeby się wykazać - powiedział "Gazecie Wyborczej" prof. Wojciech Rowiński, krajowy konsultant ds. transplantologii. Rowiński dodał, że zarzuty o zabójstwo są mało prawdopodobne.

Przeczytaj pełny wywiad z prof. Rowińskim

Mirosława G., znanego kardiochirurga z warszawskiego szpitala MSWiA zatrzymało wczoraj CBA. Lekarzowi postawiono zarzuty korupcji i zabójstwa.

- Jestem oburzony. O ile - być może - są dowody na korupcję, o tyle zarzut zabójstwa wygląda na razie mało prawdopodobnie - mówił prof. Wojciech Rowiński "Gazecie Wyborczej".

Jego zdaniem, argument szefa CBA, że dr G. miał wysoki procent zgonów pacjentów (30 proc.) jest błędny. - Ależ to jest typowy procent zgonów chorych po przeszczepieniu serca w ciągu roku od operacji! W Polsce wynosi on właśnie 25-30 procent. Ponadto u dr. G. mogło umierać nieco więcej pacjentów niż przeciętnie, ponieważ znany był z tego, że podejmował się operacji w przypadkach bardzo trudnych, kiedy inni lekarze nie dawali już szans na powodzenie - powiedział Rowiński "GW".