O. Rydzyk: Jan Paweł II popierał Radio Maryja

- Radio Maryja to jeden wielki cud. Na ile znam wszystkie uwarunkowania, radio nie powinno zaistnieć. Nie było ludzi, pieniędzy, pozwoleń, niczego. I ciągle są braki. A ono istnieje i rozwija się. Słuchają nas miliony (...) i niedawni komuniści też słuchają - mówi o. Tadeusz Rydzyk w wywiadzie dla tygodnika "Niedziela" i dodaje, że dużą rolę w tworzeniu Radia Maryja odegrał papież Jan Paweł II, który wspierał ten pomysł.

Pytany o słuchaczy Radia Maryja o. Rydzyk odpowiada: - Przede wszystkim słuchają nas ci, którzy chcą słuchać. Są wśród nich osoby starsze, a także w średnim wieku, jest młodzież, są dzieci. I dodaje: - Słuchają nas różni ludzie, słuchają miliony; ludzie wierzący i niewierzący, ludzie niezwiązani z żadną ideologią. I niedawni komuniści też słuchają - znam nawet nazwiska.

Zapytany o wrogów Radia Maryja o. Rydzyk tłumaczył to poczuciem zagrożenia dla "dotychczasowego monopolu kształtowania opinii publicznej". - Wyłamaliśmy się z orkiestr grających unisono, gdzie wszyscy mówią tak samo. Media były zastrzeżone dla pewnego systemu wartości po to, żeby sterować ludźmi, by łatwiej sprawować władzę. Tak było w systemie komunistycznym i tak samo jest w liberalnym (...).A niespodziewanie pojawiła się radiostacja, która odważnie przeczy głoszonym opiniom - stąd stanowi dla nich zagrożenie - podkreśla Ojciec Dyrektor.

"Gdyby nie Jan Paweł II, nie byłoby Radia Maryja"

O. Tadeusz Rydzyk w wywiadzie dla "Niedzieli" powiedział, że dużą rolę przy tworzeniu radia odegrał papież Jan Paweł II, który spotykał się wiele razy z redemptorystą i - jak utrzymuje o. Rydzyk - zawsze dodawał sił, dopytując się o Radio Maryja. - Wiem, że nie tylko był za Radiem Maryja, ale zachęcał nas, by iść dalej. Pamiętam, jak mnie zapytał parę razy: A kiedy telewizja? Ja o tym nie mówiłem, bo wtedy było tyle napaści na mnie - twierdzi o. Rydzyk.

"Marzę o dłuższym odpoczynku fizycznym"

Ojciec Dyrektor przyznaje, że potrzebuje często oderwania i odpoczynku. Zdradził, co wtedy robi: ćwiczy w pokoju na "rowerku" przez 10-15 minut, ucieka w "miejsca osobne", aby pomodlić się i pomedytować, lub chociażby zamyka się w swoim pokoju. - Czasem uciekam chociażby na parę dni, żeby mnie nikt nie widział i nie słyszał. Radzę to każdemu - zdradza o. Rydzyk i dodaje, że jego zgromadzenie zaleca co najmniej jeden dzień w miesiącu poświęcić na skupienie. - Staram się to zachowywać, staram się być wtedy zupełnie sam. Jak się nie da, to modlę się, jadąc samochodem, w milczeniu; wyłączam się ze wszystkiego. Albo jak lecę samolotem. Ileż wtedy czasu - np. 10 godzin lotu lub dłużej - jestem sam, mogę czytać, modlić się. A kiedy kładę się spać, mówię często: Maryjo, weź w swoje ręce wszystko, weź mnie. Tobie wszystko oddaję. I daj mi sen spokojny - bo jak się nie wyśpię, to nerwy mogą nie wytrzymać - mówi o. Rydzyk.

Dlaczego powstała Telewizja Trwam?

Według o. Rydzyka "grupka ludzi mająca media i pieniądze manipuluje całym narodem" i żeby się temu sprzeciwić postanowił założyć telewizję katolicką. - Tak silny Kościół, mający ponad 30 tys. kapłanów diecezjalnych i zakonnych, podobną liczbę sióstr zakonnych, uniwersytety katolickie, seminaria - i nie ma własnych mediów!? (...)Telewizja plus Radio Maryja i wyszło Trwam - czyli: Jestem. Pamiętam. Czuwam - mówi o. Rydzyk.

- Bardzo się cieszę, że jest "Niedziela" - to klarowne katolickie i polskie pismo. Nie idzie na lewo ani na prawo; idzie normalnie, bez kokietowania nurtów liberalnych. Ale to niewiele - mówi ojciec dyrektor.

Cały wywiad z o. Tadeuszem Rydzykiem w najnowszym numerze tygodnika "Niedziela"

Czy słuchasz Radia Maryja?