Dymisja u Leppera

Marek Zagórski, prawa ręka Leppera w resorcie rolnictwa, złożył dymisję - dowiedziała się ?Gazeta?

W Ministerstwie Rolnictwa mówi się, że resortem kieruje nie jego oficjalny szef, czyli wicepremier Andrzej Lepper, tylko sekretarz stanu Marek Zagórski. Odpowiada on za finanse i budżet, kontroluje Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która przekazuje dopłaty bezpośrednie dla rolników, nadzoruje też pracę pozostałych wiceministrów rolnictwa. Faktycznie podejmuje najważniejsze decyzje w resorcie. Ostatnio przygotowuje ustawę o powszechnym ubezpieczaniu upraw rolnych.

Zagórski przyszedł do ministerstwa w maju 2006 r., już w cztery dni po objęciu teki szefa resortu przez Andrzeja Leppera. Dostał najważniejsze stanowisko, mimo iż nie jest ani z PiS, ani z Samoobrony. To bardzo bliski człowiek Artura Balazsa (kiedyś SKL) - za rządów AWS, kiedy Balazs kierował resortem, Zagórski był szefem jego gabinetu politycznego. Ma opinię pracowitego i kompetentnego urzędnika. Jego nominacja mogła być wyrazem wdzięczności Leppera za rolę, jaką Balazs odegrał przy montowaniu koalicji PiS z Samoobroną.

Z naszych informacji wynika, że dymisję Zagórski złożył już w ubiegłym tygodniu, jednak na razie Andrzej Lepper jej nie przyjął. Przed tygodniem "Gazeta" pisała, że Lepper przystąpił do wymiany kadr w agencjach rolnych i obsadzania ich swoimi ludźmi. Nakazał prezesowi Agencji Rynku Rolnego zwolnienie kilku dyrektorów oddziałów, nieoficjalnie też dowiedzieliśmy się, że chce wymienić wszystkich trzech prezesów agencji rolnych. A dwóch z nich to ludzie Balazsa. Według jednego ze znajomych Zagórskiego, który prosił o zachowanie anonimowości, sam wiceminister mówił, że chce odejść, bo "Lepper zwala na niego całą robotę, ale wcale nie słucha jego zdania, gdy trzeba podjąć decyzję".

Biuro prasowe Ministerstwa Rolnictwa "nie zaprzeczyło i nie potwierdziło" wczoraj, że Zagórski poddał się do dymisji. Sam Zagórski odmówił nam komentarza, zaś wicepremier Lepper przebywał wczoraj na jednodniowym urlopie.