Darmowe prawne porady studentów

Studiują prawo, chcą być adwokatami, sędziami, prokuratorami. Swoje wyobrażenie o zawodzie i wiedzę zdobywaną na studniach postanowili zderzyć z rzeczywistością, udzielając bezpłatnych porad prawnych.

Dyżurują w każdy poniedziałek od godz. 17 do 18 w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej przy ul. Piastowskiej. - Zbieramy się tu w kilka osób. Pomagamy rozwiązać problemy ludzi, którzy do nas przychodzą. Jeżeli możemy od razu udzielić porady prawnej, robimy to. Gdy sprawa jest bardziej skomplikowana, umawiamy się na kolejny tydzień. Wtedy rzecz konsultujemy z naszymi wykładowcami - mówi Piotr Sondej, student trzeciego roku prawa i administracji na Uniwersytecie Opolskim, członek Koła Naukowego Młodych Prawników.

Studenci pomagają np. w napisaniu pozwu sądowego, wniosku czy wezwania do zapłaty, ewentualnie w załatwianiu spraw związanych z ZUS-em. Odwiedzają ich osoby starające się o rentę, zasiłek czy wcześniejszą emeryturę. - Nikomu nie mówimy, że nie da się już nic zrobić. Bo naszym obowiązkiem jest pomagać; nawet najbardziej beznadziejną sprawę można przecież uczynić mniej beznadziejną - mówi Piotr.

Zdarza się, że po udzieleniu im skutecznej pomocy ludzie wracają podziękować młodym adeptom prawa. Choć Koło Naukowe Młodych Prawników poradnię prowadzi dopiero rok, studenci wyliczyli, że udało im się pomóc w około 160 sprawach.

Podobne punkty uruchomili w Kędzierzynie-Koźlu i w Zakładzie Karnym nr 1 w Strzelcach Opolskich. - To przede wszystkim pomoc dla ludzi, których nie stać na prawnika, ale dla nas także nauka. Nie tylko prawa, ale również życia, bo pozwala zderzyć książkową wiedzę ze studiów z przykładami z życia codziennego - mówi Sondej. - Na studiach rozwiązujemy różne teoretyczne zadania. Podczas udzielania porad zrozumieliśmy, że życie jest znacznie bardziej skomplikowane i nic nie jest tu tak oczywiste, jak w podręczniku. Uczy nas to również kontaktu z drugim człowiekiem. Same studia nie dadzą takich umiejętności. Musimy umieć wzbudzić zaufanie i zaprezentować w jasny sposób wiedzę, którą posiadamy. Wykucie na pamięć kodeksu to nie wszystko - zapewnia student.

Ważnym doświadczeniem są dla młodych prawników wizyty w zakładzie karnym. - Porad udzielamy w salce katechetycznej. Problemy, z którymi przychodzą do nas osadzeni, nie różną się od tych, które mają ludzie na zewnątrz. Przeważnie radzimy w sprawach rozwodowych i alimentacyjnych. Ale trzask zamykanych bram za plecami jest tak nieprzyjemny, że raczej zawodowo nie chciałbym się tam pojawiać - przyznaje Piotr.