Kaczmarek: CBŚ nie jest od drobiazgów

CBŚ powinno się zajmować najpoważniejszymi przestępstwami, a nie - drobiazgami - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" nowy szef MSWiA Janusz Kaczmarek.

Bogdan Wróblewski: Chce Pan podzielić MSWiA na dwa resorty?

Minister Janusz Kaczmarek: To jest tylko mój pogląd, ale nie mam pewności, czy to byłoby korzystne z punktu widzenia państwa.

Z tego, co wiemy, to idea bliska myśleniu premiera Kaczyńskiego.

- Naprawdę? Z nikim jeszcze tego nie konsultowałem, to nie jest rzecz, o której mogę powiedzieć, że w przyszłości na pewno się wydarzy.

Jakie zadanie postawił Panu premier?

- Sam sobie wyznaczam zadania. Tu najważniejsze jest zwalczanie przestępczości.

Pomoże w tym prokurator Konrad Kornatowski jako szef policji?

- Nic nie jest jeszcze przesądzone, chciałbym, żeby policja miała szefa najpóźniej we wtorek.

Prokurator na czele policji to dobre rozwiązanie?

- Uważam, że Konrad Kornatowski jest dobrym kandydatem, zna policję i zna się na walce z przestępczością. Ale rozmawiałem też z innymi kandydatami.

Henrykiem Tusińskim, komendantem wojewódzkim policji w Poznaniu?

- Nic więcej na ten temat. To premier podpisuje nominację.

Kto zostanie po Panu prokuratorem krajowym?

- Minister Ziobro radził się mnie co do kilku osób. Decyzja należy do niego.

Policja wymaga reform?

- Oczywiście. Mam wiele pomysłów i przedstawię je publicznie za dwa tygodnie. Bo pomiędzy tym, co widzę, a możliwościami mogą być różnice. Potrzebuję czasu, by poznać stan rzeczy.

Centralne Biuro Śledcze powinno być podporządkowane i silniej nadzorowane przez prokuraturę?

- CBŚ powinno się zajmować najpoważniejszymi przestępstwami, a wielokrotnie prokuratorzy, korzystając z tego, że to skuteczna formacja, zatrudniają ją przy drobnych sprawach. Z tym trzeba skończyć.

Pytam o ściślejsze podporządkowanie wydzielonemu pionowi prokuratury do walki z przestępczością zorganizowaną bądź nawet wydzielenie CBŚ z policji w ogóle i podporządkowanie go Ministerstwu Sprawiedliwości.

- Nie widzę takiej potrzeby.

Bezpieczeństwo nie poprawi się od "walki z układem", zależy nie tylko od zwalczania przestępczości zorganizowanej.

- I o tym mówię, ale ten głos się jakoś nie przebija. Moim zadaniem jest zwalczać przestępczość chuligańską, tę najbardziej dotykającą ludzi gdzieś w ciemnych zaułkach. Pełniąc tę funkcję, muszę skończyć z prokuratorską mentalnością. Chcę czuć się w równym stopniu oficerem policji, straży granicznej czy innych służb.