ONZ: Polki ciągle dyskryminowane

Komitet ONZ zaleca Polsce wprowadzenie łatwiejszego dostępu do antykoncepcji, zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz promowanie równość płci.

Po wysłuchaniu raportu polskiego rządu i kontrraportu organizacji kobiecych, Komitet ds. Eliminacji Dyskryminacji Kobiet ONZ zalecił Polsce wprowadzenie w ciągu trzech lat zmian w sposobie traktowania kobiet. Zalecenia te - sformułowane w 40 punktach - dotarły wczoraj do kraju. - Są różnego kalibru, z niektórymi się zgadzam - komentuje Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceminister pracy i pełnomocnik rządu ds. kobiet. Stała na czele delegacji polskiej, która w styczniu spotkała się z Komitetem ONZ w Nowym Jorku.

Zadowolone z uwag ONZ są polskie kobiece organizacje pozarządowe. Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Fundacja "La Strada" i Centrum Praw Kobiet przedstawiały je wczoraj na specjalnie zwołanej konferencji. - Uwagi Komitetu potwierdzają, że dyskryminacja kobiet to nadal poważny problem w Polsce i są zbieżne z naszym własnym raportem, który przedstawiłyśmy równocześnie z rządowym - mówiła Wanda Nowicka, przewodnicząca Federacji.

Co powinna zrobić Polska?

Przeciwdziałać uprzedzeniom i stereotypom dotyczącym tradycyjnego podziału ról w domu i społeczeństwie, bo to one przyczyniają się do dyskryminacji kobiet. ONZ apeluje więc do rządu, by wspierał akcje edukacyjne o równości płci, w tym gender studies na uniwersytetach (łącznie z ich dofinansowaniem).

Pomyśleć o wprowadzeniu parytetu w wyborach na stanowiska na lokalnym i państwowym szczeblu - Komitet ONZ zauważa, że po wyborach w 2005 r. o 9 proc. zmniejszyła się reprezentacja kobiet w parlamencie.

Zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn (teraz 60 i 65 lat) oraz wyeliminować różnice płac poprzez np. podwyżki w sfeminizowanych sektorach publicznych.

Bardziej wspierać kobiety, gdy stają się one ofiarami przemocy. ONZ zaleca m.in., by policja mogła wydawać sprawcy zakaz zbliżania się do ofiary (tak, żeby można było np. tuż po awanturze rodzinnej nakazać mu opuszczenie domu). Postuluje też rozwój bezpłatnego poradnictwa prawnego i schronisk dla ofiar przemocy.

Zapewnić kobietom ubiegającym się o legalną aborcję dostęp do niej. Chodzi m.in. o to, by "nie był on uzależniony od odwoływania się do klauzuli sumienia". Państwo powinno też "ułatwić szeroki dostęp do środków antykoncepcyjnych" i wprowadzić "dostosowaną do wieku edukację seksualną jako część programu nauczania".

- Niektóre z tych zastrzeżeń są wynikiem różnic kulturowych - uważa min. Kluzik-Rostkowska. Przyznaje, że w Polsce nie da się zmusić do aborcji lekarza, któremu światopogląd zabrania jej wykonania. - Ale zawsze znajdują się placówki, gdzie jest to możliwe - dodaje. Jej zdaniem niektórych zaleceń ONZ nie da się wprowadzić szybko: - Nie można np. zrównać wieku emerytalnego przy tak słabym rynku pracy. Bezrobotni po 40. roku życia mają małe szanse na znalezienie zajęcia. W tej sytuacji kobiety narażone byłyby na wieloletnie pobieranie zasiłków. Tymczasem wcześniejsze emerytury są może i mniejsze, ale pewniejsze - mówi.