Rafał Ziemkiewicz żegna się z "Ringiem"

W najbliższy poniedziałek ostatni "Ring" z moim udziałem - pisze na swoim blogu Rafał Ziemkiewicz. "Rozstanie następuje w zgodzie, ze strony TVP wszystko odbyło się elegancko, co w porównaniu z poprzednią ekipą stanowi bardzo korzystną zmianę" - pisze publicysta.

Jak wyjaśnia, "(...) poprzednio z zaskoczenia unieważniono mu przepustkę, tak, że musiał się prosić, żeby mu pozwolono zabrać własne rzeczy z biurka". Wspomina też "o idiotycznej aferze ze służbowym garniturem."

Nie było żadnych powodów pozamerytorycznych - przyznaje Ziemkiewicz i dodaje, że może zbyt pochopnie przyjął zaproszenie do prowadzenia programu. "Niezbyt pewnie czułem się w zadanej konwencji rozrywkowego talk show, z tą karuzelą i innymi elementami - pewnie to się dawało zauważyć. Najprawdopodobniej oceniono mnie po tekstach pisanych i sądzono, że będę rozrywał gości na krwawe strzępy. Ja się w takiej roli nie widzę; kiedy próbuję być "ostry", to wychodzę chamowaty" - pisze Ziemkiewicz.

Publicysta nie wyklucza, że będzie coś jeszcze dla telewizji robił ale, ale nie ujawnia planów, bo są w bardzo wstępnej fazie. - więcej na blogu Ziemkiewicza >>