Pokazano film z wypadku prezentera Top Gear

Film pokazujący wypadek Richarda Hammonda prezentera programu samochodowego "Top Gear" bije rekordy popularności.

Wstrząsający wypadek Hammonda: zobacz wideo .

We wrześniu zeszłego roku Hammond uległ poważnemu wypadkowi. Mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się na planie kolejnego odcinka "Top Gear", kręconego na lotnisku RAF w Elvington. Po kilku miesiącach, które upłynęły od dramatycznych wydarzeń, telewizja BBC zdecydowała się ujawnić nagranie z feralnego przejazdu.

Do wypadku, w którym bardzo poważnie ucierpiał Hammond, doszło w trakcie próby pobicia lądowego rekordu prędkości Wielkiej Brytanii. Prezenter zasiadł za kierownicą samochodu z napędem rakietowym.

Podczas jednego z podejść Hammondowi udało się przekroczyć 480 km/h, ale postanowił spróbować jeszcze raz (i oczywiście pojechać szybciej), ponieważ nie był pewny, czy rekord został pobity. Wtedy samochód zjechał na trawę, wpadł w poślizg i zaczął koziołkować. Film, które przedstawiono w programie Top Gear pokazuje, że przyczyną wypadku był wybuch jednej z opon. To dlatego samochód stracił sterowność i wyleciał z pasa lotniska.

Po wypadku Hammond został przetransportowany w ciężkim stanie helikopterem do szpitala neurologicznego, gdzie zaskakująco szybko doszedł do siebie. Już w grudniu - trzy miesiące po wypadku - udzielił pierwszego wywiadu i zapowiedział powrót do programu.