Andrzej Lepper: Albo skup, albo koniec koalicji

"Albo skup, albo koniec koalicji". W taki sposób minister rolnictwa Andrzej Lepper odpowiedział w programie "Kawa na ławę" na pytanie dotyczące zajść w Lesznie, gdzie został wygwizdany przez rolników.

Rolnicy przywitali Leppera na spotkaniu dotyczącym skupu mięsa gwizdami i śmiechem. Minister zobaczył transparent z prosiakiem w biało-czerwonym krawacie Samoobrony z podpisem "Z blokady na salony".

Spotkanie w Lesznie zorganizowali wielkopolscy rolnicy, którzy domagają się wykupienia przez rząd od rolników 100 tys. ton wieprzowiny na tzw. zapasy państwowe, wymuszenia na UE dopłat do eksportu i magazynowania wieprzowiny oraz zakupu przez Polskę zboża na pasze za granicą.

Lepper: To premier decyduje, a on jest za

W niedzielnym programie telewizji TVN 24, minister rolnictwa zapowiedział, że skup wieprzowiny absolutnie musi zostać wprowadzony.

- Taka jest wola premiera - zapewniał Lepper.

Minister zaznaczył, że są w rządzie ministrowie przeciwni skupowi. Dopytywany wskazał na ministrów finansów i gospodarki.

- To się przedłuża, dokumenty krążą za długo. Niektórzy ministrowie maja wątpliwości, ale to premier decyduje, a premier jest za - powiedział Lepper - "Albo skup, albo Samoobrony nie ma w rządzie. My nie będziemy oszukiwać rolników".