Posłowie: przyspieszyć poprawianie matury

Znieść amnestię oraz przeliczniki wyników maturalnych, wprowadzić poprawki z matury w sierpniu - takie postulaty przedstawi premierowi sejmowa komisja edukacji.

Posłowie dyskutowali o tym z przedstawicielami MEN i Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w czwartek, a wczoraj oficjalnie sformułowali dezyderat do rządu: "pilnie należy podjąć prace, które przywrócą konstytucyjność aktom prawnym regulującym egzamin maturalny".

Podobny dezyderat komisja edukacji głosowała już jesienią ub.r. Wtedy jednak posłowie koalicji byli mu przeciwni. Tym razem byli jednomyślni z posłami opozycji. A to z powodu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 16 stycznia, który przesądził o niezgodności z konstytucją zmian w egzaminie maturalnym wprowadzonych przez ministra Romana Giertycha. Chodzi głównie o tzw. amnestię maturalną (mimo jednego niezdanego egzaminu uczeń może dostać świadectwo - zasadę tę minister zastosował wstecz dla dwóch roczników oraz zapisał na przyszłość).

Ale TK zakwestionował również zmiany w samym egzaminie - tzn. konieczność wyboru między pisemnym egzaminem podstawowym albo rozszerzonym (dotąd chętni mogli pisać obydwa, a na uczelniach przedstawić korzystniejszy wynik) oraz stosowanie arbitralnie przez MEN narzuconego przelicznika wyników.

Według posłów przelicznik jest niesprawiedliwy i zaniża wyniki zdolniejszych uczniów. Najlepiej - postulują - byłoby go zmienić jeszcze w tym roku. Posłowie uznali też, że zamiast dwóch arkuszy na egzaminach pisemnych (dla poziomów podstawowego albo rozszerzonego) należy wprowadzić jeden z możliwością stopniowania trudności, żeby uczniowie nie musieli przed egzaminem decydować, na jakim poziomie będą go zdawali.

Posłowie zwrócili też uwagę, że należy zacząć lepiej opłacać nauczycieli egzaminatorów maturalnych. Teraz tylko ok. 60 proc. z przeszkolonych nauczycieli podejmuje się sprawdzania prac maturalnych, bo wiąże się to z intensywną pracą za groszowe wynagrodzenie.