Sprawa Ani: Chłopcy wkrótce wyjdą do domu?

Do gdańskiego sądu dotarły we wtorek wszystkie opinie psychologiczne na temat pięciu gimnazjalistów, zamieszanych w molestowanie seksualne w klasie 14-letniej Ani. Od nich treści zależy, kiedy chłopcy opuszczą schroniska dla nieletnich.

Na razie niewiadomo, kiedy sędzia Hanna Ostaszewska - przewodnicząca gdańskiego sądu rodzinnego i nieletnich - zdecyduje o dalszym losie chłopaków. Rzecznik gdańskiego Sądu Okręgowego sędzia Rafał Terlecki tłumaczy, że być może jeszcze w tym tygodniu, ale zaznacza, że zależy to od tego, ile czasu zajmie sądowi analiza dokumentów.

Przypomnijmy: gimnazjaliści trafili do schronisk dla nieletnich w Gdańsku i Chojnicach pod koniec października ub. roku. Kilka dni wcześniej powiesiła się ich 14-letnia koleżanka Ania. Zdaniem śledczych, dzień wcześniej była molestowana przez kolegów w klasie.

Dwa tygodnie temu w obronie pięciu chłopaków protestowali przed sądem mieszkańcy Kiełpina Górnego koło Gdańska, rodzinnej miejscowości zatrzymanych uczniów i Ani. Demonstrujący przekonywali, że chłopcy w żaden sposób nie skrzywdzili koleżanki. Tymczasem w poniedziałek - właśnie z powodu braku opinii psychologicznych - sąd rodzinny zdecydował, że uczniowie mogą przebywać w schroniskach przez kolejne trzy miesiące.