Timberlake na festiwalu Open'er

Znamy już pierwszą gwiazdę tegorocznego Heineken Open'er Festival. Do Gdyni przyjedzie król popu - Justin Timberlake!

Organizatorzy największego polskiego festiwalu muzycznego znów zadziwili. W ostatnich latach nad Bałtyk ściągnęli m.in. pierwszoligowych rockmanów: Franza Ferdinanda, The White Stripes czy Placebo, gigantów rapu ze Snoop Doggiem i Cypress Hill na czele czy tuzy muzyki elektronicznej takie jak Massive Attack czy Basement Jaxx. Wydawać by się mogło, że podniesienie poprzeczki jest już niemożliwe. A jednak - jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie - gwiazdą trzydniowego święta muzyki na lotnisku w Babich Dołach w Gdyni będzie sam Justin Timberlake. Tegoroczny Heineken Open'er Festival odbędzie się w dniach 29 czerwca - 1 lipca.

Timberlake lada dzień skończy 26 lat i bez przesady nazywany jest już królem popu. Zaczynał od występów w Klubie Myszki Miki tak samo jak Britney Spears czy Christina Aguilera. Później podbijał serca nastolatek, występując w cukierkowatym boysbandzie N`Sync. Kiedy zaczynał solową karierę, złośliwi widzieli w nim kolejnego Ricky'ego Martina. Szczególnie że młody gwiazdor spotykał się wówczas ze wspomnianą wcześniej Britney Spears, tworząc najbardziej kiczowatą parę szow-biznesu. Timberlake zupełnie się tym nie przejmował. Do współpracy nad debiutanckim albumem "Justified" zaprosił m.in. The Neptunes, Scotta Storcha czy Timbalanda, znanych z seryjnego tworzenia hitów dla tak różnych artystów jak Spears, rapera Dr. Dre czy Nelly Furtado. Efekt - 10 milionów sprzedanych płyt i status megagwiazdy.

Jakby tego było mało, połowa mężczyzn zazdrościła mu romansu z piękną Cameron Diaz, a "Cosmopolitan" wybrał go najseksowniejszym facetem świata. Justinowi było mało. Nad drugim albumem pracował z przerwami cztery lata. Za muzykę znów odpowiadali najwięksi producenci, a płytę "Futu Sex/Love Sound" w niecałe pół roku już kupiło aż 7 milionów fanów!

Ku uciesze miłośników muzyki, potwierdzają się również występy kolejnych gwiazd w naszym kraju. Do zapowiadanych już wcześniej wielu koncertów, m.in. Tokio Hotel, Pearl Jam czy Genesis, doszedł ostatnio Reamonn, który wpadnie do Wrocławia i Warszawy w kwietniu. Wróciła też kwestia ewentualnego występu Rolling Stonesów. Podobno w tym roku mają już przyjechać na pewno. Jednak po tylu nieudanych próbach trudno coś obiecywać.