Bez przełomu ws. "europejskiej perspektywy" dla Ukrainy

Wszystko wskazuje na to, że nie będzie zapisu o europejskiej perspektywie dla Ukrainy w dokumencie, który ma określić negocjacje Brukseli z Kijowem na temat nowego porozumienia o współpracy. Polskie Radio dowiedziało się, że do dokumentu ma być dołączona osobna deklaracja.

Wpisanie do tak zwanego mandatu negocjacyjnego europejskiej perspektywy dla Ukrainy zaproponowała Polska, wspierana między innymi przez kraje bałtyckie, oraz Rumunię i Bułgarię. Uważają one, że taki zapis pozwoli utrzymać Kijów na drodze prozachodniej. Jednak Francja i kraje Beneluksu nie chcą się na to zgodzić.

Te państwa uważają, że nie ma sensu teraz rozpoczynać rozmów na ten temat. Prawdopodobny kompromis będzie polegał na tym, że do dokumentu zostanie dołączona osobna deklaracja, w której mają być potwierdzone europejskie aspiracje Kijowa. Nie wiadomo jeszcze, czy Polska zaakceptowałaby taki zapis. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Andrzej Sadoś powiedział tylko, że wszystko okaże się w poniedziałek. Wtedy w Brukseli spotykają się szefowie dyplomacji 27 krajów.