Dlaczego grypa hiszpanka była tak zabójcza?

Wirus grypy z 1918 roku sprawił, że zaatakował nas nasz własny układ odpornościowy - uważają naukowcy z USA

Hiszpanka zabiła od 20 do 50 mln ludzi na całym świecie. Co sprawiło, że akurat ten wirus grypy był tak agresywny?

Aby to sprawdzić, uczeni z University of Wisconsin-Madison zakazili grupę makaków wirusem grypy hiszpanki (kilka lat temu udało się go odtworzyć, pobierając tkanki z wydobytego z wiecznej zmarzliny ciała Eskimoski - jednej z ofiar epidemii). Szybkość, z jaką choroba zaatakowała zwierzęta, zdumiała naukowców. - Po ośmiu dniach ich płuca były tak zniszczone, że musieliśmy zwierzęta uśpić, bo wręcz topiły się we własnej krwi - opowiadają dziś uczeni. Jednak ku ich zaskoczeniu dalsze badania ujawniły, że to nie sam wirus był bezpośrednio odpowiedzialny za to, co się stało. Kierujący badaniami Yoshihiro Kawaoka twierdzi, że małpy zabił ich własny układ odpornościowy. Okazało się, że jego atak na zakażone mikrobami płuca był tak silny, że te tego nie przetrwały. Naukowcy podejrzewają, że wirus w jakiś sposób może wpływać na jeden z genów (zwany RIG-1) sterujących pracą układu odpornościowego. Wyjaśnia to zagadkę, jaką stawiano sobie przez dekady: "Dlaczego w odróżnieniu od normalnej grypy hiszpanka zabijała głównie młodych i teoretycznie najzdrowszych ludzi?". "Teraz wreszcie mamy odpowiedź, bo to właśnie młode osoby mają najsilniej działający układ odpornościowy" piszą badacze w ostatnim "Nature". Podejrzewają, że w podobny sposób na ludzki organizm może działać ptasi wirus H5N1.

Więcej o: