Hossa wraca na rynek autobusów

W zeszłym roku sprzedano w Polsce 1288 nowych autobusów, o jedną piątą więcej niż rok wcześniej. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby resort edukacji kierowany przez Romana Giertycha nie zaniedbał centralnych zakupów autobusów dla szkół.

Od czterech lat w Polsce nie sprzedano tylu autobusów, co w zeszłym roku - poinformowała analizująca ten rynek firma JMK. - Hossa wróciła wraz ze znaczącym ożywieniem w segmencie autobusów miejskich - ocenia Aleksander Kierecki, prezes JMK. W 2006 r. sprzedano w Polsce 603 miejskie autobusy, aż o 54 proc. więcej niż rok wcześniej. Prawie 90 proc. tych pojazdów kupiły samorządowe przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej, reszta trafiła do PKS-ów i prywatnych firm. Według Kiereckiego po raz pierwszy na odnowę taboru wykorzystano znaczące kwoty z funduszy UE. Za unijne pieniądze sześć miast zamówiło 136 autobusów (najwięcej Sosnowiec - 68 sztuk). Ponadto Rzeszów dostał wsparcie na zakup 10 autobusów na sprężony gaz ziemny ze środków EkoFunduszu. Prawie o 30 proc., do 513 sztuk, wzrosła też sprzedaż autokarów. Zdecydowały o tym wyjątkowo duże zamówienia służb mundurowych, bo PKS-y - tradycyjnie największy nabywca tego typu autobusów - w zeszłym roku kupiły tylko 210 pojazdów. Zeszłoroczna sprzedaż autobusów w Polsce mogłaby być o 100 sztuk większa, ale po raz pierwszy od wielu lat Ministerstwo Edukacji nie zorganizowało przetargu na autobusy szkolne, choć miało na to pieniądze.