Isakowicz-Zaleski: Większość duchownych oparła się zabiegom SB

Ksiądz Tadeusz Isakowicz - Zaleski przypomina, że mimo wielu akcji SB na Kościół, większość duchownych oparła się tym zabiegom. Ksiądz odniósł się w ten sposób do informacji "Dziennika", który ujawnił kryptonimy biskupów, z których pomocą SB chciała wpłynąć na wybór następcy prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Według gazety, pseudonimy 12 biskupów zostały wymienione w tajnym dokumencie MSW z 30 stycznia 1978 r. Materiał oznaczony gryfem "Tajne specjalnego znaczenia" to roczny "Plan pracy wydziału I, departamentu IV MSW". Wydział zajmował się "ogniwami kierowniczymi kościoła".

Ksiądz Tadeusz Isakowicz - Zaleski podkreślił, że podczas badań odnalazł wiele dokumentów świadczących o podobnych akcjach. Dodał, że SB prowadziło tak zwane gry operacyjne próbując manipulować nawet Episkopatem. Duchowny podkreślił zarazem, że te gry był zazwyczaj nieudane a większość księży biskupów opierała się funkcjonariuszom. Ksiądz przypomniał również, że za czasów prymasa Stefana Wyszyńskiego odporność Episkopatu na zabiegi SB była bardzo duża.

Według księdza Zaleskiego, jest mało prawdopodobne, by w plan "Prymas" zaangażowanych było aż 12 biskupów. Zarazem duchowny przyznał, że jeden z pseudonimów jest mu znany. Nie chciał jednak podjąć się próby zidentyfikowania nazwiska twierdząc, że jest to możliwe dopiero po poznaniu numeru rejestrowego agenta.

Plan "Prymas" był przygotowywany przez oficerów SB w razie śmierci kardynała Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski i metropolity warszawsko-gnieźnieńskiego. Dlatego bezpieka rozpoczęła działania, które miały zapewnić jej wpływ na obsadę najwyższych stanowisk kościelnych. SB, jak wynika z dokumentu, przewidywała, że po śmierci kardynała Wyszyńskiego zakończy się unia personalna archidiecezji warszawskiej i gnieźnieńskiej.