Niemcy: Największy kryzys polskiego Kościoła od upadku komunizmu

Komentarze na temat rezygnacji arcybiskupa Stanisława Wielgusa ze stanowiska metropolity warszawskiego znalazły się na czołówkach niemieckich gazet. Dzienniki piszą o największym kryzysie polskiego Kościoła od upadku komunizmu. Krytycznie oceniają też postawę Watykanu w tej sprawie.

Odwołany ingres abp. Wielgusa - zobacz raport >>

Korespondencja z Warszawy znalazła się w niedzielę wieczorem na pierwszym miejscu głównego wydania wiadomości "Tagesschau" w pierwszym programie telewizji publicznej ARD.

"To, co rozegrało się tutaj w ciągu ostatnich trzech dni, jest najcięższym kryzysem Kościoła katolickiego w Polsce od końca komunizmu. Autorytet kleru został mocno nadwerężony. Dlaczego, pyta wielu (wiernych), ani Episkopat, ani też Watykan nie prześwietliły odpowiednio wcześnie przeszłości biskupa" - powiedział w komentarzu warszawski korespondent stacji Robin Lautenbach.

"Die Welt": Zbyt późna skrucha

Arcybiskup Wielgus zbyt późno okazał skruchę - napisał "Die Welt" w komentarzu, który ukazał się w poniedziałkowym wydaniu. Autor komentarza podkreśla, że duchowny utrzymywał przez kilkadziesiąt lat kontakty ze służbą bezpieczeństwa i wykazywał "wykraczającą poza przeciętną miarę" gotowość do współpracy w nadziei na zagraniczne podróże i naukowe sukcesy. W tej sytuacji jego zapewnienia, że nikogo nie skrzywdził, co trudno jest sprawdzić, nie odegrały żadnej roli.

Badanie przeszłości jest w Polsce "obosieczną bronią", mogącą skierować się przeciwko siłom dalekim od ówczesnego komunistycznego reżimu. Pod ostrzał dostają się dawni opozycjoniści, stale obserwowani i poddawani infiltracji, a także Kościół - czytamy w "Die Welt".

"Wielu Polaków, wśród nich także rządzący bracia Kaczyńscy, patrzy z uznaniem na (stosunkowo) krótkie i przejrzyste badanie przeszłości Stasi (wschodnioniemieckiej służby bezpieczeństwa) w Niemczech. W Polsce można było przynajmniej od Kościoła oczekiwać, że będzie przestrzegał wydanej przez siebie dyrektywy +sprawiedliwość plus miłosierdzie+. Jednak ten, kto liczy na miłosierdzie i przebaczenie, powinien zawczasu okazać otwartość i w razie konieczności skruchę. Wielgus zbyt długo sprawiał zawód tym oczekiwaniom" - ocenia "Die Welt".

"Augsburger Allgemeine": Wielgus pomiędzy obozem Radia Maryja a liberalnymi duchownymi

"Saechsische Zeitung" zwraca uwagę, że w Polsce - w przeciwieństwie do Niemiec - proces badania przeszłości policji politycznej na dobre rozpoczął się dopiero kilka lat temu. "Próba stawiania Kościoła na piedestale i równoczesnego wyłączenia go z dyskusji o przeszłości musiała zakończyć się fiaskiem" - pisze komentator. Burzliwe reakcje wiernych w Warszawie są dowodem na to, że "nie da się zapobiec głębokim pęknięciom w społeczeństwie przemilczając prawdę" - uważa "Saechsische Zeitung".

"Polski Kościół jest głęboko podzielony" - pisze "Augsburger Allgemeine". Zdaniem gazety, po jednej stronie stoją liberalni duchowni, po drugiej prawicowo-klerykalne Radio Maryja i miliony jego zwolenników. "Wielgus znajdował się pomiędzy tymi obozami. Być może papież Benedykt XVI wyznaczył mu rolę pośrednika. Afera z teczkami pokazuje jednak, że polski Kościół nie jest już w stanie przezwyciężyć kryzysu własnymi siłami" - czytamy.

"Sueddeutsche Zeitung" stwierdził, że abp Wielgus służył "niewłaściwemu panu". Gazeta zwraca uwagę na spekulacje, iż duchowny został zmuszony do dymisji. "Przez całą sobotę trwały rozmowy między doradcami prezydenta, prymasem Glempem i nuncjuszem" - pisze "SZ". Jak twierdzi gazeta, to Kaczyński osobiście miał jakoby zadzwonić do papieża i przedstawić mu rozmiar szkód, jakie powstaną dla narodu i Kościoła, jeżeli kierownictwo warszawskiego Kościoła otrzyma osoba, którą "zdemaskowano jako szpicla SB".

Czy można mówić o największym kryzysie w polskim kościele od upadku komunizmu?