Ostra krytyka planów resortu pracy

- To skok na kasę Polaków - tak szefowa funduszu emerytalnego Polsat skomentowała pomysł resortu pracy, aby wypłatą emerytur z tzw. II filara zajął się państwowy ZUS.

- To zamach na reformę emerytalną i próba zawłaszczenia pieniędzy uciułanych przez miliony Polaków - mówiła na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami szefowa Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego "Polsat" Anna Horsecka. - Pieniądze odkładane w funduszach emerytalnych były, są i mam nadzieję będą należały do klientów OFE z zachowaniem pełnego dziedziczenia - dodała.

Kilka tygodni temu minister pracy Anna Kalata (Samoobrona) zaproponowała, by gromadzone przez Polaków w OFE pieniądze trafiły do ZUS. Utworzony pod jego parasolem specjalny fundusz miałby nimi zarządzać i wyliczać wartość emerytury z tzw. II filara (pierwsze emerytury z OFE będą po 2009 r.). To rozwiązanie według Kalaty byłoby tańsze niż wypłata emerytur przez prywatne instytucje finansowe. Kalata proponuje też, aby pieniądze członków OFE po przejściu na emeryturę w przypadku ich śmierci nie były dziedziczone.

OFE Polsat to jeden z najmniejszych funduszy emerytalnych. Ma 270 tys. członków. W ubiegłym roku najszybciej na rynku pomnażał składki swoich klientów. Jego tzw. jednostka rozrachunkowa wzrosła aż o 22,7 proc. Średnia w branży wyniosła 17 proc. Skąd taki wynik? - Wykorzystujemy chwile, w których na rynku finansowym rządzą emocje. Kupujemy, jak kursy mocno spadają i na odwrót - powiedział Wojciech Olszewski, szef inwestycji w OFE Polsat.

Dobre wyniki Polsatu ostatnich lat nie idą jednak w parze z liczbą klientów. - Wciąż więcej osób od nas odchodzi, niż przychodzi - skarży się Horsecka. - Klienci wybierają fundusz na ślepo, nie stawiając na jakość. Często ulegają nieetycznie postępującym akwizytorom, którzy żerują na niewiedzy Polaków - dodała.