UOKiK czeka na wniosek od Springera i Polsatu

Axel Springer i Polsat nie spieszą się z wnioskiem o zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na swój alians kapitałowy.

- To bardzo dziwne. Zazwyczaj takie wnioski są kierowane do urzędu w ciągu tygodnia po podpisaniu umowy wstępnej - mówi proszący o anonimowość szef jednej z polskich firm zajmujących się doradztwem transakcyjnym. Eksperci firm doradczych i kancelarii prawnych potwierdzają jego opinię, ale też nie chcą się wypowiadać pod nazwiskiem.

Niemiecki koncern prasowy Axel Springer podpisał wstępną umowę w sprawie zakupu 25,1 proc. akcji telewizji Polsat 2 grudnia - trzy tygodnie temu. Największy wydawca prasy w Europie, do którego w Niemczech należy brukowy dziennik "Bild" i opiniotwórczy "Die Welt", a w Polsce m.in. "Dziennik" i tygodnik "Newsweek Polska", ma zapłacić za jedną czwartą akcji Polsatu do 300 mln euro. Spółki oficjalnie poinformowały o tym 4 grudnia, dodając, że "realizacja transakcji jest uzależniona od uzyskania zgody UOKiK" - czytamy w komunikacie niemieckiego giganta. Jednak wniosek w tej sprawie nie wpłynął do UOKiK do dziś. Dlaczego? - Znajduje się on w ostatniej fazie przygotowań w kancelarii prawnej obsługującej Axela Springera - powiedział nam Zygmunt Solorz-Żak, szef rady nadzorczej i właściciel Polsatu.

- Może prawnicy niemieckiego koncernu chcą skierować sprawę do Komisji Europejskiej, pomijając w ten sposób polski urząd? W wyjątkowych sytuacjach jest to możliwe - zastanawia się prawnik jednej z międzynarodowych kancelarii. Sprawdziliśmy w Brukseli - taki wniosek nie wpłynął.

Axel Springer już uciekł się do takiego chwytu w 2004 roku, gdy wraz z Bertelsmannem, innym gigantem z Niemiec, utworzył spółkę drukarską. Niemiecki urząd antymonopolowy nie wyraziłby zgody na ten alians, gdyż spółka ma bardzo wysoki udział w rynku niemieckim. Jednak Komisja Europejska oceniła udział spółki przede wszystkim w rynku europejskim i wyraziła zgodę na jej powstanie.

- Zazwyczaj łączące się firmy składają wnioski do urzędów antymonopolowych jak najszybciej. Bo trzeba liczyć się z tym, że na decyzję trzeba poczekać co najmniej miesiąc - mówi Joe Smoczynski z firmy audytorskiej Baker Tilly Smoczynski i Partnerzy. - Ale są różne sytuacje. Być może firmy postrzegają transakcję jako ważną, ale nie chcą się spieszyć? Jeśli koniec roku jest blisko, mogą się umówić, że jedna ze stron sprawdzi wyniki finansowe drugiej, żeby się upewnić, że wszystko jest w porządku - dodaje Smoczynski.

Uchwały w sprawie sprzedaży udziałów w Polsacie nie zdążyła podjąć przed świętami Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Lech Haydukiewicz, członek rady z ramienia LPR, złożył projekt uchwały, w którym rada udzieli wsparcia "UOKiK i jego działaniom na rzecz podnoszenia dobrobytu konsumentów poprzez ochronę i tworzenie warunków dla funkcjonowania konkurencji w związku z informacją o kupnie przez niemiecki koncern Axel Springer 25,1 proc. akcji telewizji Polsat".