Wigilijny opłatek i parówka

Opłatek, frytki, kiełbasa, piwo - taka wigilia nie jest grzechem. Czy poddamy się zamachowi na naszą polską tradycję?

Wszystko zaczęło się od niepozorozumienia czym jest post. To słowo ma inny sens w prawie kościelnym, a inny w mowie potocznej.

Według Kościoła post polega na jedzeniu mniej niż zwykle, czyli lekkim przegładzaniu, które zaleca się w Wielkim Poście przed Wielkanocą.

Tymczasem potocznie uważa się, że post polega na niejedzeniu mięsa (wtedy łatwo się usprawiedliwiamy, że za to inne potrawy można jeść do woli). Dlatego co roku, 24 grudnia - choć się obżeramy - mówimy, że pościmy. Choć nie wszyscy. Najsztub czy Wojewódzki nie mają z tym problemu.

Poste żarcie

Być może właśnie dlatego, przed trzema laty Kościół ogłosił (a właściwie przypomniał), że post nie obowiązuje w Wigilię. - Trzeba było to zrobić, bo inaczej okazałoby się, że wszyscy Polacy przez wieki w rozumieniu prawa kościelnego podczas Wigilii grzeszyli, gdyż przecież się obżerali - żartuje jeden z warszawskich księży.

Dziś wielu z nas nie może wyjść z szoku, że nikt nie zakazuje jeść mięsa ani pić alkoholu w Wigilię. Bo co z tradycyjnymi 12 postnymi potrawami? Obowiązkowym barszczykiem, uszkami, kapustą z grzybami? Czy da się pogodzić nastrój migających lampek, zapach zielonej choinki, pisk dzieci czekających na rozpakowanie prezentów z półmiskami z pieczonym kurczakiem, smażoną karkówką czy bitkami wołowymi? A ciche "Lulajże Jezuniu" przed wyjściem na pasterkę z rubasznym "Niech mu gwiazda pomyślności"?

Kolacja wigilijna bez związku z wiarą

Mówi Ojciec Dariusz Kowalczyk, Prowincjał Zakonu Jezuitów:

- Choć jedzenie mięsa w Wigilię to żaden grzech, weszło już do polskiej tradycji. Jeśli ktoś nie ma ochoty na kolację wigilijną, nie musi jej organizować. Ale czy warto rezygnować z tradycji? - pyta retorycznie zakonnik.

No właśnie. Dlaczego Polacy chcą tradycyjnej wigilii? - Ta potrzeba ugruntowała się w czasach, gdy Polacy nie mieli swojego państwa. Celebrowanie wigilii dawało poczucie więzi społecznej. Dziś też więzi międzyludzkie są słabe. Świat pędzi, nic nie jest pewne, my jesteśmy zabiegani. Potrzebujemy wigilii. Gdyby wigilii nie było, trzeba by ją wymyśleć - twierdzi prof. Kazimierz Krzysztofek, socjolog Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Według badania przeprowadzonego na zlecenie "Życia Warszawy" większość Polaków w Wigilię spróbuje dwunastu postnych potraw. Polacy podeszli do decyzji Kościoła w sprawie jedzenia mięsa w Wigilię ze sporym dystansem. Jedynie 6,6 procent ankietowanych przyznało, że na kolację tego dnia poda potrawę mięsną.

No dobrze. A co będzie za parę lat? Czy naszym dzieciom i wnukom będzie się chciało dochować tradycji i pitrasić postne potrawy? Czy raczej doczekamy się takich reklam: "Tradycyjne polskie wigilie tylko w McDonaldzie"?