Liga w łódzkiej OKE

Nowa p.o. dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi najpierw ekspresowo dostała to stanowisko z namaszczenia LPR, a teraz zatrudnia kolejnych działaczy i sympatyków Ligi.

W wyborach samorządowych w 2002 r. Katarzyna Paluszewska-Jurkiewicz bez powodzenia próbowała zostać radną z listy LPR. W grudniu tego roku została p.o. dyrektora łódzkiej OKE (przygotowuje szkolne egzaminy w województwie). Obowiązki dyrektora można jednak pełnić, pracując wcześniej w komisji. I to był problem. Ale do rozwiązania. Jak pisaliśmy w "Gazecie", Paluszewska-Jurkiewicz dostała pracę w OKE dwa dni przed nominacją na p.o. dyrektora.

Teraz zatrudnia kolejne osoby związane z LPR. Etat sekretarki przypadł Ewie Śnieg-Kapeli, niedoszłej posłance i radnej z list LPR. Skończyła szkołę pielęgniarską, potem ochronę środowiska na politechnice.

Od kilku dni kierownikiem wydziału organizacyjno-administracyjnego OKE jest Iwona Klimczak, działaczka łódzkiej Ligi. Jest redaktorem miesięcznika "Aspekt Polski", którego naczelnym jest wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski (LPR). Była też wicedyrektorem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, ale została przeniesiona na niższe stanowisko. Dlaczego? Dyrektor MOSiR zarzucał jej m.in., że w godzinach pracy pisze i redaguje teksty do "Aspektu Polskiego".

Żaden z nowych pracowników OKE nie chciał z nami porozmawiać o pracy w komisji. - A moja przeszłość leży w moich rękach i nie trzeba tego ujawniać - mówi Śnieg-Kapela.

- Obie panie mają kompetencje, wyższe wykształcenie i doświadczenie. Dlatego przyjęłam je do pracy - mówi Paluszewska-Jurkiewicz. Dodaje, że sekretarka musi być osobą zaufaną i lojalną. I dlatego etat dla Śnieg-Kapeli jest "bezdyskusyjny". Do dotychczasowej pracy OKE ma zaś zastrzeżenia, dlatego zatrudniła też Klimczak. Jakie zastrzeżenia? Nie powie.

Była dyrektorka łódzkiej komisji Wiesława Zewald: - MEN twierdziło, że do końca roku nie ma pieniędzy na nowe etaty. Teraz się znalazły.