MON ma plan na Afganistan

Ukazywanie różnic między ?agresywną interwencją radziecką a pełną aspektów humanitarnych operacją NATO? zaleca przygotowana przez MON strategia medialna dotycząca misji afgańskiej.

"Gazeta" dotarła do dokumentu Ministerstwa Obrony Narodowej "Strategia medialna dotycząca zwiększenia polskiej obecności w Afganistanie". Dokument przygotowany przez Centrum Informacyjne MON ma "zwiększyć społeczną akceptację dla misji w Afganistanie. Tekst zatwierdził minister Radosław Sikorski, przeznaczono go tylko do "użytku służbowego".

Wstęp do raportu zawiera konstatację, że decyzja o wysłaniu polskich żołnierzy do Afganistanu wzbudziła wiele kontrowersji i sprzeciwów wśród polityków. I że 76 procent społeczeństwa polskiego jest przeciwne wysyłaniu tam żołnierzy.

MON chce tę sytuację zmienić. Według autorów strategii długofalowym celem jest kształtowanie wizerunku wojska polskiego jako wiarygodnego sojusznika i skutecznego uczestnika procesu utrzymania pokoju na świecie. Poza tym MON chce obalać stereotyp żołnierza okupanta.

Poza tym urzędnicy ministerstwa jako szczególnie niebezpieczne w czasie misji uznali: prawdziwe lub nieprawdziwe groźby ataków terrorystycznych wyświetlany właśnie w kinach rosyjski film "9 kompania" o radzieckich żołnierzach w Afganistanie, którego hasło reklamowe ("chcesz poznać całą prawdę o tej wojnie?") ewidentnie wiąże się - według MON - z Afganistanem".

W czasie trwania misji MON zamierza zapraszać do Afganistanu na dwa tygodnie grupy kilku dziennikarzy. Chce też stworzyć zespół ekspertów, którzy będą komentować działania w Afganistanie. Jak czytamy w raporcie, mają to być "osoby spoza resortu, które mają autorytet i wiedzę związaną z sytuacją w Afganistanie oraz raczej pozytywnie odnoszą się do misji ISAF". Osobna grupa ekspertów z instytucji wojskowych ma przedstawiać opinie MON.

Jak głosi strategia, żeby zwiększać popularność misji, wojsko chce m.in., aby TVP przygotowała film o Afganistanie. Chce też dostarczać wszystkim mediom wypowiedzi polskich żołnierzy pozytywnie odnoszących się do misji.

Dokument wylicza również argumenty, które mają zwiększyć poparcie dla misji. Ma to być podkreślanie, że wysłanie wojska do Afganistanu to dotrzymanie obietnicy poprzedniej ekipy rządowej. Oraz np. fakt, że 90 proc. heroiny w Polsce pochodzi z Afganistanu. Poza tym MON chce eksponować "współczesne problemy ludności afgańskiej" (np. prawa kobiet w Afganistanie pod rządami talibów).

Wczoraj nie udało nam się uzyskać wypowiedzi na temat strategii medialnej MON, niemal całe kierownictwo resortu przebywa w Iraku z premierem.