Fiskus ujawnia tajemnice skarbowe podatników

Ministerstwo Finansów ujawniło we wtorek tajemnicę skarbową piekarza z Legnicy, który nie odprowadzał podatku VAT od chleba rozdawanego ubogim i zbankrutował po kontrolach fiskusa. Teraz został publicznie nazwany oszustem, chociaż postępowanie jeszcze się toczy

Piekarz z Legnicy został publicznie nazwany oszustem- pisze Gazeta Prawna . Zaledwie cztery dni temu gazeta ostrzegała o konsekwencjach ujawniania tajemnicy skarbowej, a efekty nowych przepisów już odczuł pierwszy podatnik - Waldemar Gronowski.

Z ujawnionych informacji wynika, że jest on przestępcą podatkowym. Tymczasem postępowanie w tej sprawie trwa i nikt jeszcze nie jest w stanie stwierdzić, że racja jest po stronie fiskusa.

Firmom będzie jeszcze trudniej

Wcześniej podobne doświadczenia miał Roman Kluska. On jednak został publicznie przeproszony. Jak będzie z piekarzem i innymi podatnikami, nie wiadomo. A taką metodą ujawniania danych fiskus może wkrótce posłużyć się w przypadku każdego z nas.

- Na moim przykładzie jasno widać, że interesy fiskusa są najważniejsze. Moje spotkanie z organami podatkowymi było pocałunkiem śmierci. Musiałem zamknąć firmę, zostałem bankrutem, a dodatkowo zyskałem miano przestępcy - powiedział Gazecie Prawnej Gronowski.

Eksperci krytykują przepis i jego zastosowanie

Nowy przepis ustawy o kontroli skarbowej obowiązuje od 11 listopada. Zdaniem ekspertów cytowanych przez gazetę już pierwsze jego zastosowanie wyraźnie pokazuje, że takie ujawnianie danych może być dalekie od rzetelnej, obiektywnej informacji. Zamiast tego jest specyficznym narzędziem PR organów skarbowych - może służyć do polemiki z krytycznymi wobec fiskusa mediami.

Rozmówcy dziennika podkreślają, że sprawa Gronowskiego jest sporna, a podatnik i tak już stracił wszystko. Co więcej, ich zdaniem generalny inspektor kontroli skarbowej ma za dużą dowolność w decydowaniu, które informacje opublikować.

Doradcy podatkowi mówią, że piekarz został de facto nazwany przestępcą przed prawomocnym wyrokiem, a jest to przecież niedopuszczalne. W dodatku trudno wierzyć w odszkodowania od Skarbu Państwa za działanie fiskusa na szkodę firmy, skoro na przykład postępowanie w sprawie upadku JTT ciągnie się latami.