Czarny piątek średniaków

Takich emocji na warszawskiej giełdzie nie było od pół roku. Indeks małych i średnich spółek - MidWIG - tracił przez chwilę nawet 5 proc.

Piątkowe spadki przypominały przez moment prawdziwą panikę. Godzinę po rozpoczęciu notowań indeks MidWIG, który rośnie nieprzerwanie od pół roku, w jednej chwili stracił na wartości 5 proc. Kursy kilkudziesięciu firm spadały o kilkadziesiąt procent. Giełda często wstrzymywała handel akcjami, co miało uspokoić rozemocjonowanych inwestorów. Średniaki pociągnęły za sobą duże spółki.

- Polskie akcje są bardzo wysoko wyceniane w porównaniu z innymi krajami rozwijającymi się - powiedziała zarządzająca w Raiffeisen Capital Management Angelika Millendorfer. Krajowi analitycy nie wykluczają też, że niektórzy klienci funduszy inwestycyjnych postanowili zrealizować część tegorocznych zysków, aby zrobić większe zakupy świąteczne.

Ostatecznie krajowe indeksy odrobiły większość strat. Przed większymi spadkami uratowały krajowych inwestorów dobre nastroje na giełdach światowych. Indeksy amerykańskie ustanowiły nowy rekord wszech czasów. Kupowano też papiery w Europie Zachodniej, a węgierski BUX podskoczył aż o 2,1 proc.

Co dalej? Analitycy uspokajają, że do końca roku nie należy się już spodziewać gwałtownych ruchów na parkietach. - Przewiduję neutralne zachowanie się indeksów - mówi zarządzający TFI Skarbiec Konrad Łapiński.

Więcej o piątkowej sesji przeczytasz w komentarz giełdowym - str.37