Koledzy Ani bronią oskarżonych: Nikt jej nie molestował

Uczniowie z klasy 14-letniej Ani, która w październiku popełniła samobójstwo, twierdzą, że nikt jej nie molestował. Dziś sąd rodzinny w Gdańsku przesłuchał sześciu świadków zdarzenia - kolegów i koleżankę z klasy Ani.

Do tragedii doszło 20 października. Według ustaleń policji, pięciu chłopców upokorzyło Anię na oczach klasy. Symulowali gwałt, a całe zdarzenie sfilmowali telefonem komórkowym. Dzień później dziewczynka popełniła samobójstwo. Teraz sprawcy przebywają w schroniskach dla nieletnich.

Tymczasem koledzy z klasy bronią oskarżonych. Adwokat Władysław Kulis po wysłuchaniu zeznań powiedział, że w odczuciu świadków - zaczepki i podszczypywanie - to nie molestowanie. Uczniowie twierdzą, że sprawa została wyolbrzymiona.

Adwokaci zwrócili się do sądu, by ten jak najszybciej rozpatrzył ich zażalenia dotyczące umieszczenia gimnazjalistów w schroniskach dla nieletnich. Mecenas Donat Paliszewski uważa bowiem, że chłopcy powinni wrócić do domu na święta. Kolejni świadkowie zostaną przesłuchani jutro.