Polska jeździ na gazie z kuchenek

Coraz więcej kierowców jeździ w Polsce na gazie powszechnie używanym w domowych kuchenkach. Jest o połowę tańszy od LPG i nawet o 65 proc. od benzyny.

Mirosław Walczak, współwłaściciel serwisu samochodowego pod Poznaniem, twierdzi, że gaz ziemny tzw. CNG (od angielskiego Compressed Natural Gas) to dziś najlepsze paliwo do aut. W ub. roku kupił w Niemczech trzyletnie volvo kombi wyposażone w dwa zbiorniki - na benzynę i gaz ziemny. - Mam duży, 2,4-litrowy silnik. Tankując za 56 zł 33 m sześc. gazu sprężonego do 200 atmosfer, przejeżdżam do 480 km - zachwala.

Gaz ziemny w przeciwieństwie do gazu LPG nie powstaje z ropy naftowej. Jest tłoczony przez PGNiG z naturalnych pokładów. Walczak tankuje w Poznaniu na niewielkiej stacji, którą postawił zakład gazowniczy tuż przy zjeździe z autostrady A2 do miasta, przy węźle Komorniki. Jej pracę nadzoruje Eugeniusz Lis, kierownik rozdzielni gazu Poznań Południe. - 1 m sześc. kosztuje 1,72 zł. Dziennie przyjeżdża do nas ok. 50 aut. Są mercedesy, ople, fiaty, jest bmw, peugeot. Do tego dochodzi kilka firm z autami dostawczymi i kilkanaście aut naszego zakładu gazowniczego. Plus kilka autobusów gminnej komunikacji - wylicza Lis.

Samochody z instalacją do gazu ziemnego produkuje opel, fiat, volvo i volkswagen. Montaż instalacji w warsztacie kosztuje 6 tys. zł, w tej cenie jest też butla na sprężony gaz, którą montuje się w bagażniku. Dyrektor wielkopolskiego oddziału Remigiusz Sarbinowski wyjaśnia, że opłaca się to zwłaszcza właścicielom aut dostawczych, bo ci mogą zamontować większe butle umożliwiające dłuższą jazdę. - Metr sześcienny gazu trzeba traktować jak litr benzyny. Tyle że do zbiornika gazowego wchodzi mniej metrów niż litrów do tradycyjnego baku - tłumaczy. - Trzeba liczyć, że do 60-litrowego zbiornika zmieści się ok. 14 m gazu. Koszt przejechania 100 km to ok.17 zł, a paliwa wystarczy na blisko 140 km.

Z takim wyliczeniem nie zgadza się Walczak. Twierdzi, że nowoczesne samochody spalają znacznie mniej. - Przykładowo koszt przejechania 100 km dla samochodów Volvo V70 2,4 Bi-FUEL wynosi ok. 14 zł. Dla tego samego modelu z instalacją LPG ten koszt to ok. 26 zł. Tymczasem za przejazd na benzynie trzeba zapłacić ok. 45 zł - dowodzi.

Skąd ta różnica? Walczak podaje, że zależy to od jakości gazu. - Tamte wyliczenia dotyczą słabego gazu tzw. GZ-35 o liczbie oktanowej 105. Tymczasem w Poznaniu można zatankować znacznie lepszy GZ-50 o liczbie oktanowej 130. To znacznie podnosi liczbę przejechanych kilometrów i obniża koszt jazdy. Wtedy na 100 km spala się ledwie 6-7 m sześc. - tłumaczy.

Głównym składnikiem gazu ziemnego jest metan. Jego zawartość wynosi najczęściej od 90 do 97 proc. Jako paliwo samochodowe nie wymaga żadnej dodatkowej obróbki technologicznej. Jak podaje serwis www.autogas.com.pl, silniki zasilane gazem ziemnym nie wymagają zasadniczych zmian w porównaniu z oryginalną wersją. Dostrojenie komputerów odpowiedzialnych za prawidłową pracę silnika jest wliczone w cenę instalacji. Portal www.gazownia.pl podaje atuty takiego zasilania: ? niska cena paliwa, ? bezpieczeństwo większe niż w przypadku benzyny i gazu płynnego - metan jest lżejszy od powietrza, więc w razie nieszczelności natychmiast się ulatnia ? większa żywotność silnika: w trakcie spalania gazu nie następuje wymywanie przez paliwo filmu olejowego ze ścianek cylindra ? rzadsze wymiany oleju, ? ekologia: przy spalaniu metanu wydziela się mniej szkodliwych dla środowiska tlenków węgla i azotów niż przy spalaniu benzyny czy oleju napędowego. Już teraz gaz ziemny spełnia normy EURO 4 na rok 2005 i EURO 5 na rok 2008-10.

W Europie największą karierę gaz ziemny zrobił w Niemczech, gdzie działa ponad 850 stacji. W Polsce do niedawna można je było zliczyć na palcach jednej ręki, teraz jest ich 33. Jedynym dystrybutorem gazu ziemnego w Polsce jest PGNiG. Do końca bieżącego roku zamierza sprzedać 5 mln m sześc. tylko do napędu pojazdów. To 2,5 razy więcej niż rok temu i pięć razy więcej niż w 2004 r. Firma otworzyła w 2006 r. dwie nowe stacje w Tychach i Zamościu, a jutro otworzy trzecią w Słupsku. - Koszt budowy jednej to 1,5-2 mln zł. W planie na 2007 rok przewidziano środki na budowę kolejnych. Ile konkretnie ich powstanie, zależy od potencjalnych odbiorców, np. miejskich przedsiębiorstw autobusowych, które zobowiążą się do przestawienia części swojego taboru na CNG - wyjaśnia Małgorzata Polkowska z PGNiG.