Uchwała o komisji bankowej znów wadliwa?

PO chce zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego kolejną uchwałę o bankowej komisji śledczej. Wczoraj Sejm zajął się trzema projektami uchwały autorstwa Samoobrony, SLD i Prezydium Sejmu

Awantura wokół nowej uchwały powołującej bankową komisję śledczą rozpoczęła się już w poniedziałek wieczorem podczas posiedzenia Prezydium Sejmu. Przewodniczący klubu parlamentarnego PO zwrócił uwagę marszałkowi Markowi Jurkowi, że proponowany przez prezydium projekt uchwały może być niezgodny z konstytucją. Bogdan Zdrojewski powoływał się na opinię prof. Pawła Sarneckiego z UJ, który stwierdził, że przedmiot prac komisji w nowej uchwale ciągle jest zbyt szeroki.

We wrześniu właśnie z tego powodu Trybunał Konstytucyjny uznał, że uchwała o komisji śledczej jest niezgodna z konstytucją. Po tym orzeczeniu prace komisji zawieszono. - Chciałem uniknąć ponownych oskarżeń, że Sejm się kompromituje, bo nie potrafi napisać projektu uchwały - tłumaczy Zdrojewski. - Marszałek zapewnił, że błędy zostaną usunięte podczas prac nad projektami w komisji ustawodawczej.

Podczas wczorajszego pierwszego czytania projektów nowej uchwały SLD domagało się zakończenia prac komisji. Samoobrona i prezydium chcą, żeby dalej pracowała. - Głosowanie nad nowelizacją uchwały o komisji bankowej będzie dla klubów parlamentarnych testem, czy chcą rozliczenia afer III RP, czy tak jak SLD chcą te rozliczenia zatrzymać - bronił projektu prezydium Andrzej Dera (PiS), członek komisji bankowej.

Aleksander Grad (PO) przedstawił posłom opinię prof. Sarneckiego. - Jeśli Sejm przyjmie projekt uchwały autorstwa prezydium, ponownie zaskarżymy go do Trybunału Konstytucyjnego - zapowiedział Grad. - Musimy być konsekwentni [pierwszy wniosek do TK złożyła Platforma].

Prof. Sarnecki tak ocenił nowy projekt uchwały autorstwa Prezydium Sejmu: "Celem komisji ma być nadal realizacja wielowątkowego programu badania systemu bankowego, co Sejm ma prawo spowodować, ale nie przy pomocy komisji śledczej".

Wicemarszałek Sejmu Janusz Dobrosz zapewnił, że prezydium uwzględniło w swoim projekcie zastrzeżenia Trybunału Konstytucyjnego.

Według nowego projektu uchwały przygotowanego przez prezydium komisja ma zbadać decyzje rządu, ministra finansów, ministra przekształceń własnościowych i ministra skarbu dotyczące prywatyzacji PKO SA, fuzję banku z BPH, przejęcia Banku Gdańskiego przez BiG, prywatyzacji BGŻ. Na listę banków do prześwietlenia wciągnięto też Bank Śląski, Bank Handlowy, Wielkopolski Bank Kredytowy, Wielkopolski Bank Rolny (w doprowadzenie go na skraj bankructwa mają być zamieszani politycy LPR), Bank Turystyki i Gecobank. Według propozycji prezydium komisja bankowa nie będzie mogła badać działań szefa NBP i przedstawiciela prezydenta w Komisji Nadzoru Bankowego. Zgodnie z orzeczeniem Trybunału są oni poza kontrolą Sejmu, tak jak NBP. Jednak projekt dopuszcza badanie tych decyzji banku centralnego, które nie dotyczą realizacji polityki pieniężnej państwa.