Jak zostać internetowym Żydem (ekspresowo)

Jakub Chabik, felietonista tygodnika "Computerworld", napisał sam na siebie anonimowy "donos" do tropiciela "ukrytych polskich Żydów" i... już na drugi dzień jego nazwisko z notką biograficzną znalazło się w internecie.

Autorzy strony "Lista żydów i osób pochodzenia żydowskiego, o oryginalnych rodowych i zmienionych nazwiskach w Polsce" założonej na amerykańskim serwerze zapewniają: "staramy się pracować nad tym co robimy rzetelnie i wnikliwie, wszystkie nadsyłane informacje i materiały są i będą sprawdzane".

Jakub Chabik, informatyk i regularny felietonista "Computerworld", pokazał, że tak nie jest. - Zostałem mianowany Żydem. A dokładniej żydem przez małe "ż".

Chabik napisał do autora strony: "Chcę pokazać jeszcze jednego żyda w prasie. Nazywa się Jakub Chabik i to chyba jest jego prawdziwe nazwisko. Obsadził prasę komputerową, ktura trafia do młodych ludzi. Chodzi o wydawany przez amerykańskich żydów - członków WJC - Computerworld. Chabik pisze tam też artykuły kture nawołują do globalizacji, liberalizmu, lateralizacji i integracji judeo-europejskiej. Z pewnych źródeł wiem że od 1982 pracuje dla SB [naprawdę Chabik miał wtedy 11 lat]. Proszę umieścić go na waszej Internetowej Liście żeby wszyscy wiedzieli że to żyd".

Już na drugi dzień nazwisko felietonisty znalazło się na liście "polskiego żydostwa".

- Jak na prawdziwego "polskiego patriotę" zrobiłem, jak sądzę, dostatecznie dużo błędów ortograficznych i stylistycznych - śmieje się Chabik.

Ale dodaje: - To przerażające, że w internecie można tak łatwo produkować śmieci i ktoś może się nimi bezkrytycznie posłużyć.

Felieton na ten temat ukazał się w najnowszym numerze tygodnika "Computerworld".

Internetowa "lista Żydów"