Stasiński: Nie ulękniemy się pogróżki Leppera

Wynik testu DNA świadczy wyłącznie o tym, że Stanisław Łyżwiński nie jest ojcem dziecka Anety Krawczyk a nie o tym, że jej nie molestowal, ani że nie molestował innych kobiet. Nie wiem czy Aneta K. się pomylila, czy wprowadziła w błąd opinię publiczną. Tego się nie da roztrzygnąć. - mówi portalowi Gazeta.pl Piotr Stasiński, zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej"

Atak Leppera jest ordynarną pogróżką, której się nie ulękniemy. Wytropiliśmy i zdemaskowaliśmy proceder wykorzystywania kobiet w Samoobronie przez niektórych liderow tej partii. Potwierdziło nam to kilka kobiet i dlatego powstał ten reportaż. Kilka osób potwierdziło to również w prokuraturze łódzkiej. Postępowanie trwa i mam nadzieję, że będzie to miało poważne konsekwencje, w szczególności dla partii pana Leppera.

Wszyscy politycy wiedzieli, że dopuszczenie do rządzenia Samoobrony, której wielu liderów ma na koncie wyroki albo postępowania prokuratorskie to błąd, a mimo to nie wyciągneli z tego konsekwencji.

Proceder molestowania kobiet w Samoobronie na dużą skalę powinien teraz przekonać wyborców, że na taką partię nie należy głosować. Polityków powinno to przekonać, że taka partia nie powinna być dopuszczona do rządzenia.