Ojciec Rydzyk na mszy o seksaferze: To kłamstwa

- W Polsce jest pokaz krętactwa przez media. Nie słuchajcie kłamstw. Stało się coś tam tego... - tymi słowami podczas mszy o. Tadeusz Rydzyk odniósł się do skandalu dotyczącego seksualnego wykorzystywania pracownic przez polityków Samoobrony - pisze dla portalu Gazeta.pl Marcin Kowalski z "Gazety Wyborczej".

Dyrektor Radia Maryja odniósł się do seksafery w Samoobronie na zakończenie dwudniowych obchodów XV-lecia toruńskiej rozgłośni.

"Po grzechu pierworodnym wszystko może być"

- Samoobrona. Nawet gdyby były jakieś tam, jak to się nazywa, no .... nie brudy nawet, jakieś obyczajowe sytuacje niewłaściwe. Po grzechu pierworodnym wszystko może być! Ale jakie straszne rzeczy były, głowa państwa się upiła jak nie wiem co i wszystko było cacy? Tak uważacie? Wyciągajmy jeden drugiego, a nie deptać i przez jedno wszystko zawalić - mówił o. Rydzyk po mszy świętej w bydgoskiej Bazylice, w której uczestniczyło ponad dwa tys. wiernych.

"O tych obyczajowych sprawach tyle się mówi"

- Może teraz zniszczyć Polskę, rząd zawalić? Nie! O tych obyczajowych sprawach tyle się mówi. A morderstwa w mediach jak są i o tym nie mówią? Ilu księży w mediach zamordowali, patriotów - powiedział dyrektor Radia Maryja.

Mszę jubileuszową odprawił - w towarzystwie kilkunastu księży - biskup Paweł Socha z Gorzowa. Wymowna była nieobecność gospodarza uroczystości, biskupa bydgoskiego Jana Tyrawy, który nawet nie przysłał swojego przedstawiciela.

Nie jest tajemnicą, że tamtejszy biskup ma w Episkopacie opinię otwartego i niezbyt chętnego skrajnie upolitycznionej rozgłośni z Torunia.